„Rosja próbuje jeszcze głębiej wciągnąć Białoruś w wojnę”. Zełenski ostrzega

Na zaproszenie Wołodymyra Zełenskiego Swiatłana Cichanouska, rywalka Alaksandra Łukaszenki w wyborach 2020 roku, po raz pierwszy odwiedziła Ukrainę. W trakcie wizyty spotkała się nie tylko z prezydentem, ale również z szefem MSZ Andrijem Sybihą, władzami parlamentu oraz dyplomatami z delegatury Unii Europejskiej.

Wizyta Cichanouskiej w Kijowie

„Wszyscy popieramy dążenie narodu białoruskiego do uwolnienia się od rosyjskiej ingerencji i wiemy, że Rosja próbuje teraz wciągnąć Białoruś w tę wojnę przeciwko Ukrainie jeszcze głębiej. Cenimy każdy wyraz wsparcia ze strony Białorusinów dla wolnej Ukrainy i wiemy, że nadejdzie dzień, gdy między naszymi państwami znów będą dobre stosunki sąsiedzkie, oparte na prawdziwej niezależności, zarówno Ukrainy, jak i Białorusi, od Moskwy. Właśnie o tym rozmawialiśmy dzisiaj ze Swiatłaną Cichanouską i jej zespołem, którzy odwiedzają Kijów” – napisał Zełenski we wtorek na Telegramie.

Zobacz wideo Rosja zdobyła przez rok ułamek terytorium Ukrainy

Wizyta wpisuje się w narastające napięcie na granicy ukraińsko-białoruskiej. Od początku roku Kijów prowadzi szeroko zakrojoną akcję informacyjną, dotyczącą zagrożenia ze strony Białorusi. Zełenski wielokrotnie wskazywał, że na terenach przygranicznych instalowane są nadajniki i retranslatory, umożliwiające rosyjskim dronom ataki na Ukrainę. W ostatnich tygodniach Kijów parokrotnie sygnalizował też ruchy białoruskiej logistyki wojskowej przy granicy, sugerując możliwy kinetyczny udział (tradycyjna broń, siła fizyczna – red.) wojsk białoruskich w konflikcie. 

Tymczasem białoruski lider zaproponował Zełenskiemu spotkanie – w Ukrainie lub na Białorusi – deklarując otwartość na rozmowy o relacjach dwustronnych. Jednocześnie zaprzeczył, jakoby Mińsk planował udział w wojnie, zastrzegając, że Białoruś zaangażuje się w konflikt wyłącznie w odpowiedzi na agresję wobec swojego terytorium.

Kijów alarmuje ws. Białorusi. Możliwy nowy front wojny. „Rosja rozważa atak na jedno z państw NATO”

Już wcześniej Wołodymyr Zełenski informował po naradzie z szefami Sztabu Generalnego, Wywiadu Obronnego, Służby Wywiadu Zagranicznego i Służby Bezpieczeństwa Ukrainy, że Rosja próbuje wciągnąć Białoruś w wojnę.

Według informacji, przekazanych przez prezydenta Ukrainy, między Moskwą a Mińskiem doszło do kolejnych kontaktów, których celem jest skłonienie Łukaszenki do udziału w nowych operacjach. Rosja ma rozważać działania na południe lub północ od terytorium Białorusi – w kierunku Czernihów-Kijów albo przeciwko jednemu z krajów NATO.

„Jeśli Aleksander Łukaszenka podejmie błędną decyzję i postanowi wesprzeć ten rosyjski zamiar, Ukraina bez żadnych wątpliwości będzie bronić siebie i swojego narodu. Wydałem polecenie Siłom Obrony i Bezpieczeństwa Ukrainy, aby wzmocniły odpowiedni kierunek i przedstawiły plan naszej odpowiedzi, który zostanie przeanalizowany i zatwierdzony na posiedzeniu Sztabu” – przekazał Zełenski. 

Także w ubiegłym tygodniu szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha napisał na platformie X, że poinformował sojuszników o rosnących zagrożeniach ze strony Białorusi. „Wezwałem do podjęcia odpowiednich działań, odstraszania oraz kroków mających zapobiec rozszerzeniu agresji przez Moskwę i Mińsk” – zaznaczył.

Udział
Exit mobile version