Agencja Reutera podała w środę (30 września), że Rosja wysłała do NATO nieformalny dokument, w którym zagroziła użyciem broni jądrowej w przypadku próby odcięcia obwodu królewieckiego. W dokumencie przekazanym NATO, na który powołuje się Reuters, Moskwa zarzuciła Sojuszowi obranie „niebezpiecznego i lekkomyślnego kursu”, który niesie ze sobą „wysokie ryzyko wybuchu bezpośredniego konfliktu zbrojnego”.
W dokumencie wskazano, że może to obejmować „rosyjskie uderzenia w ośrodki decyzyjne państw członkowskich Sojuszu już w początkowej fazie konfliktu”.
Nieformalny rosyjski dokument wysłany do NATO. Polskie MSZ reaguje
Rzecznik MSZ Maciej Wewiór odniósł się do tych informacji na platformie X. Podkreślił, że NATO jest sojuszem obronnym, a jego działania i ćwiczenia nie stanowią zagrożenia dla Rosji. „Nikt jednak nie powinien wątpić w determinację Sojuszników do zbiorowej obrony oraz wiarygodność artykułu 5” – napisał.
Przytoczył też wypowiedź Naczelnego Dowódcy Sił Sojuszniczych w Europie gen. Alexusa Grynkewicha: „choć nie szukamy konfliktu, na każdy atak przeciwko naszemu Sojuszowi odpowiemy przytłaczającą siłą bojową”. „Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za drastyczne pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa w Europie. Retoryka nuklearna i kolejne groźby użycia siły to cyniczna i lekkomyślna próba eskalacji” – ocenił Wewiór.
Rzecznik polskiego resortu dyplomacji podkreślił również, że rosyjski dokument przesłany do NATO został odczytany „jako element szerszej kampanii hybrydowej Kremla wymierzonej w członków Sojuszu”. „Obejmuje ona nie tylko sabotaż czy naruszenia przestrzeni powietrznej, ale także próby zastraszenia naszych obywateli i osłabienia wsparcia dla broniącej się Ukrainy” – zaznaczył Wewiór.
Przypomnijmy, że wcześniej także Władimir Putin zabrał głos w sprawie podczas czwartkowego spotkania Klubu Wałdajskiego. Ostrzegł, że w przypadku bezpośredniego ataku na Rosję, w tym na obwód królewiecki, Moskwa rozważy użycie wszystkich rodzajów broni, którymi dysponuje. Więcej w artykule poniżej:
Szef NATO: Putin wie, że nigdy z nami nie wygra
W środę sekretarz generalny NATO Mark Rutte zaprzeczył, by realną ewentualnością było ryzyko użycia broni jądrowej przez Rosję przeciwko państwom bałtyckim. Władimir Putin wie, że nigdy nie wygra z NATO – zaznaczył Rutte, który w Brukseli wziął udział w zorganizowanym przez Euronews szczycie poświęconym obronności i przestrzeni kosmicznej.
– Jeśli Rosjanie zechcą podjąć działania przeciwko Finlandii, któremuś z państw bałtyckich, Polsce czy jakiemukolwiek innemu krajowi NATO, zaobserwujemy koncentrację sił – dodał sekretarz generalny Sojuszu.
Zadeklarował, że NATO będzie bronić każdego kilometra kwadratowego swojego terytorium. – Nie ma co do tego wątpliwości i Putin o tym wie. (…) Jeśli cokolwiek się wydarzy, jesteśmy gotowi zareagować – zapowiedział Rutte. Według niego rosyjskie groźby nuklearne wobec NATO nie stanowią realnego zagrożenia.
Sekretarz generalny Sojuszu ocenił, że działania Rosji wymierzone w państwa NATO mają odwrócić uwagę Zachodu od wojny w Ukrainie i osłabić poparcie dla Kijowa. – Wszystko to dzieje się dlatego, że sytuacja na Ukrainie nie układa się po myśli Putina. On chce nas podzielić i sprawić, byśmy przestali zwracać uwagę na Ukrainę i utrzymywać dla niej wsparcie – podkreślił Rutte.
Źródło: PAP


