
-
Siergiej Ławrow zapowiedział reakcję Rosji na ewentualną militaryzację Grenlandii, łącznie z działaniami o charakterze zbrojnym.
-
Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos Trump zrezygnował z siłowego przejęcia Grenlandii, w zamian uzyskując prawo do inwestycji i rozbudowy baz wojskowych.
-
Wcześniej Trump deklarował, że przejęcie Grenlandii przez USA jest konieczne z powodów bezpieczeństwa. W innym wypadku wyspę miałyby zająć Rosja lub Chiny.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Siergiej Ławrow podczas środowego wystąpienia w izbie niższej rosyjskiego parlamentu zapowiedział, że Rosja będzie reagować na próby zwiększania obecności wojskowej na Grenlandii.
– W razie militaryzacji Grenlandii, utworzenia tam potencjałów wojennych, skierowanych przeciwko Rosji, przyjmiemy adekwatne środki odwetowe, w tym charakteru wojenno-technicznego – powiedział Ławrow w Dumie.
Ławrow zagroził odpowiedzią na militaryzację Grenlandii
Według szefa rosyjskiej dyplomacji spór o Grenlandię, jaki toczył się w ciągu ostatnich miesięcy pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi, „nie dotyczy bezpośrednio” Federacji Rosyjskiej.
– USA, Dania, Grenlandia powinny dogadać się same, rzecz jasna z uwzględnieniem opinii mieszkańców największej wyspy, których Kopenhaga przez wiele długich lat i dekad traktowała dosyć okrutnie, można powiedzieć, że jak ludzi gorszego sortu – powiedział Ławrow cytowany przez agencję TASS.
– Istnieje wystarczająca ilość faktów na ten temat – podkreślił Ławrow.
Trump rzucił na szalę przyszłość NATO. Tusk: To byłby koniec świata, jaki znamy
Tarcia pomiędzy Europą a USA wokół Grenlandii zostały zapoczątkowane przez Donalda Trumpa, który zapowiedział przejęcie wyspy należącej do Danii. Według Białego Domu przejęcie Grenlandii przez Stany Zjednoczone to konieczność podyktowana kwestiami bezpieczeństwa.
Donald Trump wielokrotnie podkreślał, że bez zwiększonej obecności USA na wyspie padnie ona łupem Rosji i Chin. Nie wykluczał przy tym, że użyje siły, a państwom wspierającym Danię zagroził cłami.
– Zamierzamy coś zrobić w sprawie Grenlandii, niezależnie od tego, czy im się to podoba, czy nie. Bo jeśli tego nie zrobimy, Rosja albo Chiny przejmą Grenlandię, a my będziemy mieli Rosję albo Chiny za sąsiada – mówil Trump na początku stycznia.
Deklaracje Waszyngtonu wzbudziły żywy sprzeciw Europy i groźbę konfrontacji zbrojnej wewnątrz NATO. Część europejskich państw zdecydowało się wysłać na Grenlandię symboliczne siły wojskowe, solidaryzując się z Danią, a Donald Tusk stwierdził, że zajęcie Grenlandii stanowiłoby de facto koniec NATO i „koniec świata, jaki znamy”.
Konflikt udało się załagodzić podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos pod koniec stycznia. Trump miał zrezygnować z przejęcia siłowego Grenalndii, w zamian otrzymując nieznane w szczegółach prawa do inwestowania i rozbudowy arktycznych baz wojskowych.
-
Ruch dwóch państw na Grenlandii, otwierają konsulaty. „Na znak wsparcia”
-
Trump miał rację? Norweski wywiad ostrzega przed Chinami i Rosją w Arktyce













