
Radosław Sikorski podczas przeprowadzonej w sobotę (11 lipca) w Rzymie rozmowie z dziennikiem „Il Messaggero” odniósł się do niedawnych gróźb Rosji wobec Polski. Rzecznik Kremla mówił, by Warszawa pomyślała o swoim bezpieczeństwie. – My myślimy o naszym bezpieczeństwie wobec Rosji od około 500 lat i nie przestaniemy – powiedział Sikorski. Dodał, że „dzisiaj Putin nie ma środków, by nas zaatakować, najwyżej może spróbować dokonać jakiejś prowokacji”. – Nie zdołał zdobyć Donbasu po prawie 13 latach prób – zauważył szef MSZ.
Radosław Sikorski o potencjalnej prowokacji Rosji wobec Polski
– Tak, zaniepokojenie jest, bo Putin zaatakował Ukrainę na podstawie optymistycznych i całkowicie błędnych ocen. Wywołał ogromne cierpienie ludzkie i ciężkie straty ekonomiczne w całej Europie, podejmując tę szaleńczą i zbrodniczą decyzję o ataku na Ukrainę. Dlatego nie możemy wykluczyć, że mimo iż nie może wygrać, może jednak podjąć podobną decyzję – przyznał Sikorski.
„Il Messaggero” zapytało o doniesienia brytyjskiego dziennika „The Telegraph” o tym, jakoby Stany Zjednoczone ostrzegły Polskę, że Rosja rozważa ograniczoną, zbrojną prowokację przeciwko naszemu krajowi w najbliższych miesiącach. – Nie mogę potwierdzić ani zdementować, ale informacja pochodzi z wiarygodnego dziennika, a zatem jest prawdopodobnie prawdziwa. I właśnie dlatego kierujemy przekaz do Rosjan: wiemy, że coś przygotowują, jak to stało się przed inwazją na Ukrainę – powiedział Sikorski.
– Putin nie może wygrać z Ukrainą. A my sprawimy, że dalej będzie mu lecieć krew z nosa, nawet gdybyśmy musieli walczyć sami. Ale nie jesteśmy sami. Mamy potężnych sojuszników, z Włochami włącznie – podkreślił.
Szef MSZ o wojnie w Ukrainie: Tylko Moskwa może zdecydować o tym, by się wycofać
– Gdybyśmy pięć lat temu powiedzieli, że Ukraina uniknie okupacji, będzie dalej eksportować zboże Morzem Czarnym i stabilnie utrzymywać front, nikt by nam nie uwierzył. Kijowowi udało się zrobić znacznie więcej, niż ktokolwiek mógł przewidzieć – stwierdził Sikorski, zapytany o to, czy Ukraina może militarnie wygrać z Rosją.
Szef dyplomacji powiedział, że także Europa zrobiła więcej, niż przewidywano i w tym kontekście przypomniał 20 pakietów sankcji UE przeciwko Rosji. Dodał, że takiej europejskiej jedności Moskwa się nie spodziewała. Zauważył też, że Rosja jest obecnie w gorszej sytuacji. – Myśleliśmy, że Putin ma drugą największą armię na świecie. Dzisiaj możemy powiedzieć, że ma drugie wojsko na Ukrainie. Ale tylko Moskwa może zdecydować o tym, by wycofać się z tej wojny bez wyjścia – ocenił.
Źródło: Sylwia Wysocka/PAP

