
Dwa drony rozbiły się w niedzielę w okolicach fińskiego miasta Kouvola, oddalonego o ok. 140 km na wschód od Helsinek i o ok. 80 km od granicy z Rosją. Był to pierwszy raz od początku wojny Rosji z Ukrainą, gdy bezzałogowce naruszyły przestrzeń powietrzną Finlandii i wdarły się w głąb kraju.
Jeden z dronów został zidentyfikowany przez fińskie służby jako Antonov An-196, szturmowy bezzałogowiec dalekiego zasięgu ukraińskich sił zbrojnych. Typu i pochodzenia drugiego drona dotąd nie potwierdzono.
Celowe działania Rosji
Podczas konferencji prasowej w Kijowie, w której uczestniczyła również szefowa unijnej dyplomacji Kaja Kallas, minister spraw zagranicznych Andrij Sybiha powiedział, że Ukraina pozostaje w stałym kontakcie z Estonią, Łotwą, Litwą i Finlandią w sprawie ostatnich incydentów z udziałem dronów.
Stwierdził, że dane wywiadowcze ukraińskich służb sugerują, iż Rosja może próbować wywołać napięcia między Ukrainą a jej europejskimi sojusznikami, obarczając Kijów winą za incydenty z dronami poza jej granicami. – Dysponujemy danymi wywiadowczymi potwierdzającymi, że we wszystkich tych przypadkach były to celowe i ukierunkowane działania Rosji – powiedział Sybiha. Dodał, że Ukraina nigdy celowo nie kierowała dronów w stronę tych krajów i współpracuje z partnerami, aby zapobiec podobnym incydentom w przyszłości.
Zepchnięcie z kursów
Ukraina przeprosiła rząd w Helsinkach za incydent związany z upadkiem ukraińskich dronów na terytorium Finlandii, maszyny najpewniej zboczyły. – Możemy stanowczo oświadczyć, że w żadnym wypadku żadne ukraińskie drony nie były kierowane w stronę Finlandii. Najbardziej prawdopodobną przyczyną zaistniałej sytuacji jest zepchnięcie dronów z kursu przez rosyjskie systemy walki radioelektronicznej. Już przeprosiliśmy stronę fińską za ten incydent – powiedział dziennikarzom rzecznik MSZ w Kijowie Heorhij Tychyj.
– Zasadniczo wraz z naszymi fińskimi przyjaciółmi podzielamy przekonanie, że przyczyną zarówno tego incydentu, jak i ogólnie wyzwań bezpieczeństwa w naszym regionie jest właśnie rosyjska agresja przeciwko Ukrainie – dodał.
W ostatnim czasie ukraińskie drony atakowały bałtyckie porty Primorsk i Ust-Ługa na północnym zachodzie Rosji.
Max ma wiele funkcjonalności, dzięki którym „apka Putina” może przyjąć się poza Rosją. Rejestracja jest jednak celowo utrudniona. Poddaliśmy się po kilku próbach. Czytaj na Wyborcza.pl.
Redagowała Kamila Cieślik












