
W skrócie
-
Liczba przypadków gorączki Lassa wzrosła w Nigerii o 57 procent w ciągu tygodnia.
-
Choroba dotyka głównie osoby w wieku 21–30 lat, a śmiertelność sięga niemal 19 procent.
-
Wirus przenosi się przez szczura afrykańskiego oraz kontakt z krwią i wydzielinami zakażonych ludzi.
Według najnowszego komunikatu Centrum Kontroli i Prewencji Chorób w Nigerii (NCDC) choroba, której wskaźnik śmiertelności sięgnął niemal 19 proc., nadal dotyka głównie młode dorosłe osoby w wieku 21-30 lat.
Głównym powodem wysokiej śmiertelności tegorocznej epidemii jest według NCDC lekceważenie pierwszych objawów choroby i zwlekanie ze zgłaszaniem jej lekarzom. Pewnym usprawiedliwieniem takiego zachowania jest to, że niemal 80 proc. zakażeń jest bezobjawowych lub powoduje łagodną chorobę, którą łatwo pomylić z przemęczeniem lub przeziębieniem. Ale problemem są również słabe warunki sanitarne w miejscach najbardziej dotkniętych epidemią i rosnące infekcje wśród pracowników służby zdrowia, których doliczono się już co najmniej 15 i dwóch spowodowanych nimi zgonów.
Gorączka Lassa jest ostrą chorobą wirusową roznoszona przez gryzonie takie jak myszorówka natalska, ale wirus może również przenosić się z człowieka na człowieka przez bezpośredni kontakt z krwią i wydzielinami osób zakażonych.
Gorączka Lassa po raz pierwszy została opisana w 1969 w nigeryjskim mieście Lassa w dolinie rzeki Yedseram. Kliniczne przypadki występowania choroby znane już były znacznie wcześniej (ponad dekadę), lecz nie były skojarzone z patogenem wirusa. Około 15 do 20 proc. pacjentów, ale w wypadku epidemii śmiertelność wzrasta.













