
W skrócie
-
Rosyjski ambasador w Wenezueli podkreśla, że kraj ten nie chce konfliktu z USA, lecz jest gotowy się bronić.
-
USA wzmacniają presję na Nicolasa Maduro, oskarżając go o kierowanie przemytem narkotyków i organizacją terrorystyczną.
-
Wenezuela organizuje liczne demonstracje pokojowe z udziałem prezydenta Maduro, protestując przeciw wojnie.
Prezydent USA Donald Trump w ostatnich kilku tygodniach zwiększył presję na lidera Wenezueli Nicolasa Maduro, którego oskarża o wspieranie międzynarodowych karteli, handlujących narkotykami. Analitycy BBC zauważają, że amerykańska administracja podwoiła nagrodę za informację prowadzące do pojmania Maduro.
Okręty wojenne amerykańskiej armii zostały rozmieszczone w pobliżu wybrzeży Wenezueli, co odczytywane jest przez ekspertów, jako zapowiedź uderzenia. Mimo wstrzymywania rozkazu do ataku na ląd – którym Trump groził w rozmowach z dziennikarzami – w rejonie Morza Karaibskiego zginęło dotąd ponad 80 osób. Wszystkie – jak twierdzili przedstawiciele Białego Domu – miały przemycać środki odurzające do Stanów Zjednoczonych.
Rosyjski ambasador o nastrojach w Wenezueli
Na tle tych działań Wenezuela – zdaniem rosyjskiego ambasadora Siergieja Melika-Bagdasarowa – ma deklarować gotowość do „odparcia agresji”. Informację taką podała w środę propagandowa rosyjska agencja Ria Nowosti.
– Wenezuelczycy nie chcą żadnej agresji, nie chcą starć ani interwencji. Nie tylko tego nie chcą, ale aktywnie o tym rozmawiają – mówił przedstawiciel Kremla w Wenezueli.
Jak dodał, w Caracas kilka razy w tygodniu rząd organizuje różne wydarzenia, w których uczestniczy Maduro. – Te tysiące wieców przeciwko wojnie, wspierających pokój, są dość stanowczym oświadczeniem, że Wenezuela jest gotowa całkowicie odeprzeć wszelkie ataki – wyjaśnił.
Konflikt na linii USA – Wenezuela. Trump oskarża Maduro
Agencja Reutera podawała wcześniej, że 21 listopada Donald Trump podczas rozmowy telefonicznej z Nicolasem Maduro miał dać mu tydzień na opuszczenie Wenezueli. Po upływie tego czasu amerykański przywódca zwrócił się z apelem o „uznanie przestrzeni powietrznej nad Wenezuelą i wokół niej za całkowicie zamkniętą”.
Według BBC Trump obwinia Maduro za wzrost emigracji z Wenezueli. Setki tysięcy osób miało wyjechać do Stanów Zjednoczonych. Według prezydenta USA wenezuelski lider „opróżnił więzienia i zakłady psychiatryczne”, a ponadto kieruje Cartel de los Soles, organizacją uznaną za terrorystyczną.
Natomiast Maduro stanowczo zaprzeczał, jakoby był liderem kartelu i oskarżył USA o wykorzystywanie działań przeciw przemytowi narkotyków jako pretekstu do próby obalenia go i zdobycia zasobów wenezuelskiej ropy.
Źródło: Ria Nowosti, BBC












