„Rozebrać do naga, przypiąć do słupa”. Skandaliczne słowa Stanowskiego o urzędniczce

W maju gdańska Pizzeria Sabroso poinformowała w serwisach społecznościowych o otrzymaniu kary od Urzędu Skarbowego. Urzędnicy jako tzw. tajemniczy klienci zamówili w lokalu pizzę z krewetkami. Restauracja naliczyła je z 8-proc. stawką VAT, tak jak większość gotowych posiłków w gastronomii.

Stanowski krytykuje urzędniczkę za mandat. Chce publicznego upokorzenia

Według polskich przepisów owoce morza traktowane są jednak inaczej i wymagają 23-proc. VAT na całe danie. W praktyce oznacza to, że zwykła pizza może mieć 8 proc. podatku, ale dodanie kilku krewetek automatycznie zmienia stawkę dla całego produktu. Ten błąd słono kosztował właściciela lokalu. Po otrzymaniu paragonu urzędnicy wystawili mandat w wysokości 2,5 tysiąca złotych.


Zobacz wideo

Menzten okazał się słabym rycerzem obrony uczuć religijnych

Wpis pizzerii wywołał lawinę komentarzy w sieci. Do zdarzenia odniósł się m.in. Krzysztof Stanowski w Kanale Zero na YouTube. – Przecież to człowieka szlag trafi. Ty babo głupia, wredna. Babsko obrzydliwe. Czy ty myślisz, że my cię zatrudniliśmy w państwie polskim do tego, żebyś chodziła i kminiła, jaką porąbaną pizzę zamówić, żeby stawka VAT-u nie była oczywista, żebyś normalnemu przedsiębiorcy dała mandat 2,5 tys. zł? Przecież ciebie powinni trzymać na rynku rozebraną do naga, przypiętą do jakiegoś słupa, żeby wszyscy widzieli, jak głupi potrafi być urzędnik – grzmiał dziennikarz.

Wypowiedź Stanowskiego spotkała się z krytyką, ale dziennikarz podtrzymał swoje stanowisko we wpisie na X. „Babsko, które wyszukuje takiego rodzaju pizzy, by przedsiębiorca miał problem z właściwą stawką VAT i które po wpałaszowaniu pizzy z krewetkami daje mandat na 2500 złotych, zasługuje wyłącznie na publiczne upokorzenie i napiętnowanie” – czytamy.

Burza w sieci po słowach Stanowskiego. Kotula reaguje

Do wypowiedzi Stanowskiego odniosła się m.in. Kasia Babis, polska autorka komiksów, ilustratorka, malarka oraz aktywistka polityczna, znana z pracy w USA i działalności na YouTube. – Być może zastanawiacie się, czy gdyby był to urzędnik, a nie urzędniczka, to czy też fantazjowałby o rozbieraniu go na środku miasta, ku uciesze gawiedzi, w ramach kary? Ja chyba nie mam wątpliwości, tak samo jak nie mam wątpliwości, dlaczego, kiedy Krzysztof Stanowski kłóci się z jakąś kobietą, to zawsze jest to rozhisteryzowana baba, nad którą nie ma kontroli – mówiła Babis na nagraniu.

– A z kolei, jeśli zastanawiacie się, dlaczego w ogóle Krzysztof Stanowski krytykuje egzekwowanie prawa, zamiast samo prawo, z którym ewidentnie się nie zgadza, to może podpowiem wam fakt, że wyższy VAT na krewetki i owoce morza jako towary luksusowe wprowadziły rządy Prawa i Sprawiedliwości – kontynuowała aktywistka. Stanowski skomentował nagranie dwoma słowami: „Kolejna seksistka”. 

Wypowiedź Stanowskiego skomentowała w długim wpisie także Katarzyna Kotula, według której słowa te są „zachętą do realnej przemocy wobec kobiet i urzędniczek wykonujących swoje zadania i egzekwujących obowiązujące prawo”.

„Stanowski ani słowem nie zająknął się o tym, że to PiS zmienił i wprowadził przepisy, na podstawie których wystawia się dziś takie mandaty, za to bez mrugnięcia okiem chce 'wieszać na słupie’ kobietę, która zgodnie z wykonywaną funkcją to prawo egzekwuje, w imieniu państwa. Zabrakło odwagi, żeby skrytykować PiS, zamiast tego jest perfidna i obrzydliwa, nagonka na Bogu ducha winną urzędniczkę” – pisze wiceprzewodnicząca Nowej Lewicy. 

Jak przypomniała posłanka, historycznie słup hańby służył do publicznego upokarzania złodziei i rozbójników, ale też „nieposłusznych” kobiet karanych za pyskówki i rzekome przewinienia obyczajowe. „Dziś, gdy ktoś wulgarnie fantazjuje o nagiej kobiecie przywiązanej do słupa na rynku, odtwarza dokładnie tę tradycję: przemocy, zastraszania i symbolicznego odzierania kobiet z godności. A wystarczyło uczciwie napisać, że rząd Morawieckiego wprowadził głupi/zły/szkodliwy przepis. Tyle że wszyscy wiedzą, że nie gryzie się ręki, która Cię karmi…?” – zaznaczyła.

Redagowała Kamila Cieślik

Udział