-
Zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich wystąpił do policji o wyjaśnienia dotyczące przebiegu niedzielnej interwencji przed cmentarzem na Służewie, gdzie skuto w kajdanki męża Danuty Holeckiej.
-
Policja przekazała, że powodem działań było złamanie zakazu ruchu przez kierowcę, który następnie odmówił podania swoich danych osobowych.
-
Rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka stanowczo zaprzeczyła, jakoby interwencja miała związek z działalnością zawodową żony kierowcy auta.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
Stanisław Trociuk – zastępca Rzecznika Praw Obywatelskich – poprosił w poniedziałek o informacje dotyczące niedzielnej interwencji przed cmentarzem na Służewie.
Chodzi o szczegóły tego zdarzenia, a także faktyczne i prawne podstawy tej interwencji, m.in. zastosowania kajdanek oraz o biegu czynności wyjaśniających – poinformowało biuro rzecznika na stronach internetowych.
Policja podała na koncie X komendy Warszawa II – Mokotów, Ursynów, Wilanów, że przyczyną niedzielnej interwencji w rejonie cmentarza przy ul. Fosa było naruszenie przepisów ruchu drogowego przez kierowcę. Według policji mężczyzna wjechał w pobliżu cmentarza w obszar czasowo objęty zakazem ruchu w obu kierunkach, o czym informował ustawiony tam znak.
„Podczas interwencji mężczyzna nie wykonywał poleceń funkcjonariuszy i odmówił podania swoich danych osobowych. W związku z jego zachowaniem policjanci zastosowali kajdanki, aby zapobiec samowolnemu oddaleniu się” – podała policja w niedzielnym wpisie na X.
„W trakcie czynności mężczyzna zgłosił złe samopoczucie. Policjanci wezwali na miejsce zespół ratownictwa medycznego” – dodała.
Warszawa. Policja interweniowała ws. męża Danuty Holeckiej
Stołeczna policja podkreśliła, że ta interwencja była następstwem stwierdzonego naruszenia przepisów ruchu drogowego oraz zachowania kierującego podczas podejmowanych przez policjantów czynności.
„Nie miała żadnego związku z tożsamością pasażerów samochodu ani wykonywaną przez nich działalnością zawodową. Informacje przedstawiające interwencję jako podjętą bez uzasadnionej przyczyny są niezgodne z ustalonym przebiegiem zdarzenia” – napisali w niedzielnym wpisie policjanci.
Służby tak odniosły się do wpisu na X TV Republika, która poinformowała, że zatrzymanym był mąż pracującej w stacji Danuty Holeckiej.
Według relacji stacji interwencja była wyjątkowo gwałtowna. Telewizja przekazała, że funkcjonariusze mieli powalić mężczyznę na ziemię i zakuć go w kajdanki. Jako powód ich działania wskazano nieprawidłowe parkowanie. Na miejsce wezwano również karetkę pogotowia.
Tłumaczenia rzeczniczki MSWiA ws. interwencji na cmentarzu w Warszawie
Do zarzutów Telewizji Republika odniosła się rzeczniczka Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji Karolina Gałecka. W opublikowanym w serwisie X wpisie stanowczo zaprzeczyła, by interwencja była związana z działalnością zawodową Danuty Holeckiej lub jej rodziny.
„Polska Policja nie interweniowała dlatego, że ktoś zaparkował przy cmentarzu. Mężczyzna zaparkował w miejscu niedozwolonym, a gdy funkcjonariusze próbowali go pouczyć, nie reagował na ich polecenia. Został więc zabrany do radiowozu w celu ustalenia tożsamości” – wyjaśniła Gałecka.
Rzeczniczka MSWiA skrytykowała również próbę przedstawiania zdarzenia jako politycznego ataku na rodzinę dziennikarki. Podkreśliła, że takie relacjonowanie sprawy pomija istotne okoliczności interwencji.
„Przedstawianie tej interwencji jako ataku na rodzinę, pomija jej istotne okoliczności i jest manipulacją. Prawo obowiązuje każdego, również rodzinę pracownika TV Republika” – napisała.












