
Marco Rubio w wywiadzie dla Fox News ponownie krytycznie wypowiedział się na temat NATO. Sekretarz stanu USA zaznaczył, że jedną z głównych zalet członkostwa w NATO była możliwość rozmieszczenia amerykańskich baz wojskowych u sojuszników. Obecnie jednak, jak stwierdził, sytuacja zmusiła go do zmiany zdania.
– Gdy partnerzy z NATO odmawiają nam korzystania z tych baz, gdy w kwestii, która zasadniczo stanowi o przydatności NATO dla Ameryki, odmawia nam obecnie na przykład Hiszpania, to jaki jest sens istnienia Sojuszu? – zapytał Rubio. Jak dodał, zaczyna to przypominać sytuację, w której niektórzy członkowie NATO „są sojusznikami, gdy jest to dla nich korzystne”.
Zachowanie takich krajów, jak Hiszpania, Rubio nazwał „po prostu okropnym”. – Więc po co jesteśmy w NATO? Tylko po to, żeby ich chronić, a nie po to, żeby promować nasze interesy narodowe? To bardzo słuszne pytanie, na które musimy odpowiedzieć – zaznaczył amerykański polityk.
Rubio: Zachowanie Hiszpanii było po prostu okropne
Sekretarz stanu USA podkreślił jednak, że są również kraje, które „nadal pozostają wiarygodnymi partnerami”. – Wymienię tylko jeden – Portugalię. Powiedzieli „tak”, zanim jeszcze zdążyliśmy zapytać, zanim w ogóle wyjaśniliśmy im, o co chodzi – stwierdził amerykański polityk. Po chwili dodał do listy „wiarygodnych partnerów” także Polskę, Rumunię i Bułgarię.
Na początku marca hiszpański rząd nie wyraził zgody, aby USA korzystały ze wspólnie zarządzanych baz wojskowych Rota i Morón – które znajdują się w południowej części kraju – do ataków na Iran. – Hiszpańskie bazy nie będą używane do tej operacji i nie będą wykorzystywane w żadnym celu, który nie jest objęty porozumieniem ze Stanami Zjednoczonymi lub jest niezgodny z Kartą Narodów Zjednoczonych – powiedział wówczas minister spraw zagranicznych Jose Manuel Albares w rozmowie z hiszpańską stacją Telecinco.
Władze USA krytykują NATO od początku wojny z Iranem
Kilka tygodni temu, po spotkaniu z premierką Włoch Giorgią Meloni, Rubio przekonywał, że od lat jest zwolennikiem NATO. Wtedy również jako główną zaletę wymienił możliwość korzystania z europejskich baz. Zaznaczył jednak, że w przypadku wojny z Iranem niektóre kraje europejskie odmówiły Ameryce tych korzyści, co wiązało się z dodatkowymi kosztami, a nawet, jak stwierdził, naraziło wojska na pewne niebezpieczeństwo.
Również prezydent USA Donald Trump w ostatnich miesiącach wielokrotnie krytykował NATO. „Kraje NATO nie zrobiły absolutnie nic, aby pomóc nam z tym szalonym narodem, Iranem, który został teraz militarnie zdziesiątkowany. USA niczego nie potrzebują od NATO, ale nigdy nie zapomnijcie o tym bardzo ważnym momencie!” – napisał Trump na Truth Social 26 marca.
USA wycofują żołnierzy z Niemiec. „Polska jest gotowa ich przyjąć”
Na początku maja Pentagon ogłosił wycofanie pięciu tysięcy żołnierzy z Niemiec. Prezydent Karol Nawrocki powiedział, że Polska jest gotowa przyjąć amerykańskich żołnierzy. – Mamy do tego gotową infrastrukturę – podkreślił.
– Myślę, że to jest zadanie dla prezydenta Polski w trosce o Polskę, ale też w trosce o całą Europę, aby przekonać prezydenta Donalda Trumpa, że gdy już taką decyzję co do komponentu w Niemczech podejmie, aby ci żołnierze zostali w Europie, czyli w Polsce albo w jednym z państw bałtyckich czy w innym regionie, to już decyzja pana prezydenta Donalda Trumpa. Ja do takich decyzji będę zachęcał, aby zostali w Europie – oświadczył Nawrocki.
Także szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz mówił, że Polska jest gotowa przyjąć kolejnych amerykańskich żołnierzy w celu wzmocnienia wschodniej flanki NATO i jeszcze lepszej ochrony Europy.
Kongres uchwalił zapisy ograniczające możliwość redukcji żołnierzy USA w Europie
W ubiegłym roku Pentagon wycofał jedną brygadę wojsk USA rotacyjnie stacjonującą wówczas w Rumunii. Sprawa wywołała krytykę ze strony m.in. szefów komisji sił zbrojnych w Kongresie, którzy później wielokrotnie przestrzegali Pentagon przed podobnymi decyzjami.
Na początku roku Kongres USA uchwalił zapisy w ramach corocznej ustawy o budżecie Pentagonu, które zabraniają redukcji amerykańskich sił zbrojnych w Europie poniżej poziomu 76 tys. na więcej niż 45 dni, dopóki szef Pentagonu i szef Dowództwa Europejskiego (EUCOM) nie przedstawią Kongresowi oddzielnych raportów uzasadniających podjęcie takiej decyzji.
Redagowała Kamila Cieślik

