Sekretarz stanu i doradca ds. bezpieczeństwa narodowego Marco Rubio skomentował w ten sposób doniesienia o ubiegłotygodniowej wizycie szefa CIA w Moskwie, mówiące między innymi o tym, że służyła ona ostrzeżeniu Rosji przed atakami na państwa NATO. Polityk przyznał w wywiadzie radiowym z prezenterem Fox News Brianem Kilmeadem, że „nie wie, skąd pochodzą te doniesienia”, ponieważ wiedzę o przebiegu spotkania ma zaledwie garstka osób.
Rubio: USA muszą mieć możliwość komunikowania się z Rosją z praktycznego punktu widzenia
– Powiem tylko, że ta podróż była przede wszystkim rutynowa. Nie jest to bezprecedensowe, pomimo wszelkich różnic geopolitycznych, jakie mogą nas dzielić. Stany Zjednoczone muszą mieć możliwość komunikowania się z Rosją z bardzo praktycznego punktu widzenia. Mają największy, drugi co do wielkości arsenał nuklearny na świecie – mówił Rubio.
– Jego wizyta tam była w dużej mierze rutynowa w tym sensie, że po prostu nawiązywała i kontynuowała budowę kanałów komunikacji między służbami wywiadowczymi. (…) Tak naprawdę, nie było to częścią żadnej szerszej inicjatywy poza ciągłym tworzeniem kanałów wymiany informacji wywiadowczych, które mogą okazać się przydatne w każdej konkretnej sytuacji awaryjnej lub kryzysowej – dodał sekretarz stanu USA.
Pytany o ukraińskie prośby o wysłanie rakiet Patriot, Rubio powiedział, że istnieje wielki popyt na pociski przechwytujące ze strony wielu krajów, a USA muszą przedkładać swoje potrzeby nad potrzeby innych państw. Podkreślił, że negocjowana jest umowa dotycząca przekazania Ukrainie licencji na produkcję rakiet do Patriotów, choć przyznał, że nie przyniesie to rozwiązania w krótkim terminie.
Szef dyplomacji USA poparł procedowany przez Kongres projekt ustawy sankcyjnej, dającej prezydentowi między innymi dodatkowe możliwości nakładania nowych ceł na największych importerów rosyjskiej energii. Zaznaczył jednak, że prezydent i bez ustawy ma znaczące uprawnienia w tej kwestii. Zauważył też, że teraz to Demokraci są sceptyczni w sprawie projektu, ponieważ nie chcą dawać Donaldowi Trumpowi dodatkowych uprawnień do jednostronnego nakładania ceł.
„Rosja ma pełne ręce roboty z Ukrainą”
Pytany o wsparcie Rosji dla Iranu i otwarte deklaracje w tej sprawie Władimira Putina, Rubio powiedział, że Waszyngton „nie zgadza się z Rosją i rosyjskim systemem, jeśli chodzi o ich pogląd na sytuację”, ale dodał, że „Rosja ma pełne ręce roboty z Ukrainą”.
– Nic, co ktokolwiek dostarcza Iranowi, w żaden sposób nie utrudnia nam działania w celu ochrony Stanów Zjednoczonych – zapewnił. – Putin ma swój własny zestaw problemów, które, moim zdaniem, pochłaniają większość jego czasu i uwagi. Chodzi o wojnę z Ukrainą i, szczerze mówiąc, o wpływ, jaki ukraińskie ataki mają na rosyjską gospodarkę w połączeniu z sankcjami – dodał.
Źródło: Oskar Górzyński (PAP)













