
-
Słowik szary i rdzawy mają bardzo rozbudowany repertuar śpiewu, który obejmuje 250 różnych pieśni wykonywanych z wykorzystaniem treli, brzęków i gwizdów.
-
Różne melodie słowików mają odmienne znaczenie w zależności od pory dnia – za dnia służą do oznaczania terytorium, a nocą samce wabią partnerki.
-
Samice słowików są bardzo wybredne i wybierają partnera na podstawie subtelności i perfekcji jego nocnego śpiewu.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
W Polsce żyją dwa gatunki słowików: szary i rdzawy. Ich rozróżnienie jest bardzo trudne. Łatwiej odróżnić podróżniczka o niebieskim podgardlu, który też należy do tego samego rodzaju.
Słowik szary i słowik rdzawy to dwaj wybitni mistrzowie ptasiego śpiewu, wręcz legendarni. O ile słowik szary najliczniejszy jest u nas na północy i północnym-wschodzie kraju, o tyle słowik rdzawy spotykany jest najliczniej w południowo-zachodniej Polsce.
Śpiewają przepięknie, na dodatek przez całą dobę. Naukowcy zidentyfikowali już 250 różnych pieśni w wykonaniu tych ptaków, co czyni ich repertuar jednym z najbogatszych w przyrodzie.
Różnią się one długością i wysokością oraz tonacją. Wzbogacają ją przerywniki dźwiękowe jak trele, brzęki i gwizdy. Samce łączą te dźwięki w różne zwrotki, które wykonują jedna po drugiej, przerywane krótkimi pauzami.
Pieśń słowików nie tak łatwo odczytać
Naukowcy od lat próbuję rozgryźć, jakie znaczenie mają poszczególne melodie i dźwięki wydawane przez tak intensywnie śpiewające słowiki i do czego im one służą. Ptak nie śpiewałby dla samego samozachwytu i dla sztuki, w przyrodzie podobne zachowania mają głębokie uzasadnienie. Tak jest również w przypadku słowików.
Słowiki przyleciały ze swych zimowisk w Afryce. Wracają z nich w kwietniu, a ptaki te spędzają zimę na terenach wschodniej i południowej Afryki, zwłaszcza w Tanzanii, Mozambiku, Malawi czy Zambii.
Po powrocie samce zajmują terytoria i zaczynają swoje śpiewy, które usłyszeć można także w nocy. Można odnieść nawet wrażenie, że słowik to najwcześniej odzywający się ptak, bo jego śpiew rozlega się nawet o 2:00 czy 3:00. W rzeczywistości ptaki śpiewają przez całą dobę i ma to dla nich ogromne znaczenie.
Wieloletnie badania nad słowikami prowadzi Conny Landgraf z Instytutu Badań nad Dziką Przyrodą im. Leibniza w Moguncji w Niemczech. Jej badania dowiodły, że rozróżnieniu dziennego i nocnego śpiewu słowiczego ma ogromne znaczenie.
Samce słowików wcześniej przyleciały z Afryki
Samce przybywają z zimowisk w Afryce dwa tygodnie wcześniej niż samice. Nie bez powodu. Zajmują wówczas swoje terytoria i to te same, które zajmowały w poprzednich latach.
„Czasami nawet tę samą gałąź na której siedziały w poprzednim roku” – podkreśla Conny Landgraf, której prace przedstawiono chociażby w filmie „Błękitna planeta”. W ciągu dnia intensywny śpiew słowika ma jeden cel – to oznaczenie zajętego terytorium. Tam, dokąd dochodzi jego trel, tam znajduje się granica, której ptak będzie bronił zapamiętale.
Tak dzieje się aż do zmroku, a ok. 22:00 następuje zupełna zmiana pieśni. Samiec słowika zaczyna wtedy wabić partnerki i robi to przez całą noc, aż do świtu.
Partnerki wtedy podejmują kluczowe decyzje związane z tym, terytorium którego samca wybrać. I skłania je do tego śpiew, a w zasadzie subtelności w jego perfekcji. Tu jedno potknięcie muzyczne może samca kosztować brak ojcostwa, bo śpiew jest u niego oznaką męskości.
Może się wydawać dziwne, że słowiki wabią partnerki akurat w nocy, ale ma to głębokie uzasadnienie. Wówczas jest cicho, inne ptaki milkną i nocą odzywają się bardzo nieliczne. To pozwala słowikom nadać swoim melodiom odpowiedni wymiar i w pełni zaprezentować umiejętności.
Ta nocna cisza sprzyja wykazaniu swych umiejętności, a stonowane kolory piór wtapiające ptaka w ciemne tło w miarę zabezpieczają go przed atakiem drapieżnika, którego melodia też mogłaby zwabić.
Samice wsłuchują się starannie w śpiew samców
Conny Landgraf wykazała, że samice słowików są bardzo wybredne. Latają z miejsca na miejsce, odwiedzają kolejne terytoria samców i mocno się wsłuchują. Gdy tylko coś im nie zabrzmi, rezygnują i lecą dalej. Samce słowików potrafią też konkurować na pieśni i w toku ewolucji rozwinęły je coraz bardziej i bardziej.
Ta ewolucyjna konstrukcja sprawia, że dostajemy w parkach, ogrodach i zaroślach najwspanialszy majowy koncert, jaki można sobie wyobrazić. To właśnie teraz trwają intensywne zabiegi samców słowików o zainteresowanie sobą i swoim głosem samic.
A warto pamiętać, że ptaki te chętnie mieszkają w gęstych zaroślach, gdzie ziemia pokryta jest gnijącymi liśćmi. Można je znaleźć również w miastach, np. w parkach i ogrodach, wzdłuż nasypów kolejowych oraz na zarośniętych terenach przemysłowych. Gorzej im się wiedzie na terenach czysto wiejskich i tam jest ich mniej. Możliwe, że bardzo szkodzą im pestycydy albo mało zróżnicowane monokultury sadzonych tu roślin.

