
-
Gibony białopoliczkowe z wrocławskiego zoo po zimie wróciły na zewnętrzny wybieg, a ich głos słychać nawet w promieniu kilku kilometrów.
-
Gibony w Polsce tworzą jedyną rodzinną grupę tego gatunku, a na wolności są krytycznie zagrożone wyginięciem i prawdopodobnie wymarły w Chinach.
-
Populacja gibonów białopoliczkowych w ciągu 45 lat zmniejszyła się o ponad 80%, a Fundacja Dodo i Stowarzyszenie Anoulak wspólnie zlokalizowały ich śpiew w sześciu nowych miejscach w Laosie.
-
Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej serwisu
Na terenie wrocławskiego zoo zrobiło się głośno. Na zewnętrzny wybieg po mroźnej zimie wydostały się gibony. „Rozległ się głos, na który czekaliśmy miesiącami!” – poinformowało zoo.
Gibon białopoliczkowy objęty jest Europejskim Programem Ochrony Zwierząt, którego celem jest hodowla gatunków zagrożonych wyginięciem. Wrocławskie zoo prowadzi hodowlę zachowawczą gatunku, która jest jednym ze sposobów jego ochrony.
Donośny śpiew gibonów, wreszcie wyszły z zamknięcia
Wrocławski ogród zoologiczny przekazał, że stęsknione za huśtaniem się na zewnątrz zwierzęta musiały spędzić kilka miesięcy wewnątrz pawilonu. „Lód to dla nich brak naturalnej bariery, a co za tym idzie – realne niebezpieczeństwo. Ale kilka dni temu w końcu wróciły na swoją wyspę” – czytamy w informacji zamieszczonej przez dolnośląską placówkę.
Carusa, Xian i mały Kim to jedyna grupa rodzinna naleząca do gatunku gibona białolicego w Polsce. We Wrocławiu mają dobre warunki, na wolności z kolei ich sytuacja jest dramatyczna, bo to gatunek skrajnie zagrożony wyginięciem, a w niektórych krajach, gdzie występował, zniknął prawdopodobnie bezpowrotnie.
Odgłosy wydawane przez te małpy, które można przyrównać do śpiewu, należą do jednych z najbardziej złożonych wśród naczelnych i różnią się znacznie u samców i samic. „Najbardziej charakterystyczne są śpiewy wykonywane w ramach duetów miedzy samcem a samicą” – informuje zoo.
O świcie, w słoneczne dni będzie można wsłuchiwać się w niebanalne odgłosy wydawane przez zwierzęta żyjące w ogrodzie zoologicznym. Badania prowadzone w warunkach hodowlanych wykazały ponadto, że samce i samice, śpiewające w duecie, są bardziej skłonne do kojarzenia się, a to może to odgrywać kluczową rolę w tworzeniu więzi w parach.
-
Wielki ptak, który pożera małpy. Gatunek jest na krawędzi wymarcia
Gibony białopoliczkowe żyją w lasach tropikalnych Azji. Rzadko schodzą bezpośrednio na ziemię. Uwielbiają wisień na drzewach i huśtać się na gałęziach. Używają zręcznie swoich dłoni jak haków.
Występują głównie w Wietnamie oraz Laosie, jednak dawniej występowały także w Chinach, gdzie aktualnie gatunek uważany jest za prawdopodobnie wymarły. Szacuje się, że w latach 60. XX wieku w Chinach liczebność gibonów białopoliczkowych wynosiła powyżej 1000 osobników. Natomiast w latach 80. w wyniku wylesiania spadła do około 100 osobników. Od lat 90. nie spotkano w Chinach żadnego osobnika gibona białopoliczkowego.
W Laosie występuje największa populacja małp – to ze względu na stosunkowo duże obszary leśne. Niestety tutaj również zwierzęta te są zagrożone kłusownictwem i utratą siedlisk.












