– Jest bardzo dużo różnych analiz i wątpliwości związanych ze sprawą – powiedział w rozmowie z wp.pl Adam Bodnar w reakcji na informacje o zwolnieniu Ryszarda Cyby z więzienia.
Blisko 15 lat temu mężczyzna wtargnął do łódzkiego biura PiS, gdzie zabił jednego z działaczy. Morderca został skazany na dożywocie z możliwością przedterminowego zwolnienia po minimum 30 latach odsiadki. Cyba obecnie znajduje się w zamkniętym zakładzie psychiatrycznym, decyzja o zawieszeniu kary wynikała z jego stanu zdrowia, a nie z uchylenia wyroku.
– Ja też będę sprawę pod tym kątem analizował, bo tak naprawdę mamy do czynienia z sytuacją szczególną, gdzieś na styku trzech instytucji sądu, prokuratury oraz zakładu karnego. Uważam, że warto te wszystkie wątpliwości, które się pojawiają w tej sprawie, wyjaśnić – mówił Bodnar.
Ryszard Cyba poza więzieniem. Bodnar zapowiada „priorytetowe” zajęcie się sprawą
Minister sprawiedliwości zadeklarował organizację specjalnej narady resortu. – Formalnej kontroli nie ma, ale sprawa jest priorytetowa – przekazał.
Wcześniej we wtorek – już po wybuchu politycznej afery związanej ze zwolnieniem Ryszarda Cyby z zakładu karnego – głos zabrała zastępczyni Adama Bodnara odpowiedzialna za więziennictwo.
– Pan Ryszard Cyba ani chwili nie przebywał bez kontroli i nie przebywa bez kontroli. Kara dożywotniego pozbawienia wolności nie została ani uchylona, ani anulowana przez sąd – precyzowała Maria Ejchart.
Wiceministra sprawiedliwości cytowała także opinię biegłych, zgodnie z którą „Ryszard Cyba cierpi na zaburzenia psychiczne, które nie rokują wyleczenia, a nawet poprawy”.
Zdaniem ekspertów, u mordercy działacza PiS „mogą postępować dalsze zaburzenia poznawcze i zniedołężnienie”, zdiagnozowano m.in. otępienie w stopniu głębokim, majaczenie, całkowitą dezorientację, zaburzenia świadomości, brak kontaktu logicznego. Mężczyzna nie mógł on wykonywać podstawowych czynności.
PiS kluczy wokół Cyby. Ziobro uderza w PO, Kaczyński „nie zna szczegółów”
Przeczy to wypowiedziom i wpisom szeregu polityków PiS, w tym Zbigniewa Ziobry
„Członek platformy, który z nienawiści zamordował działacza PiS w Łodzi, wyszedł na wolność. Przy jego zatrzymaniu znaleziono listę nazwisk planowanych ofiar – na pierwszym miejscu prezes Jarosław Kaczyński, mnie również wymienił” – komentował w mediach społecznościowych były minister sprawiedliwości.
Sprawę na antenie wPolsce24 komentował także prezes PiS, choć on – w przeciwieństwie do swoich posłów – przyznał szczerze, że do końca nie zna powodów zwolnienia Cyby z więzienia. – Być może ktoś liczy na to, że się przestraszę, ale oczywiście nic takiego nie nastąpi (…). To jest zachęta do dalszego czynienia zła – powiedział Jarosław Kaczyński.
Szef prawicowej partii dodał, że „najprawdopodobniej mamy tu do czynienia z kolejną prowokacją” obozu rządzącego.
– Nie znam szczegółów tej sprawy, nie wiem, jak to było. Być może on przejawiał jakieś działania, czy postawy, które by wskazywały na poważną chorobę psychiczną i w związku z tym go zwolniono do zamkniętego zakładu psychiatrycznego. Wtedy ta sprawa ma już inny wymiar – wskazywał w dalszej wypowiedzi Kaczyński.