Rywal Orbana powiedział, co zrobi z Ziobrą. Polityk PiS zareagował

Peter Magyar odpowiedział, co może spotkać Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego

Szabolcs Panyi, węgierski dziennikarz, opublikował w mediach społecznościowych nagranie z konferencji prasowej lidera opozycyjnej partii Tisza, Petera Magyara. Polityk został zapytany o to, co może spotkać Zbigniewa Ziobrę i Marcina Romanowskiego, gdyby to jego ugrupowanie wygrało wybory parlamentarne na Węgrzech. – Cóż, jeśli wciąż tu będą, gdy powstanie rząd Tisza, to dokonamy ich ekstradycji już pierwszego dnia – odpowiedział. – Wydaje mi się, że wtedy polecą do Mińska albo do Moskwy. Na pokładzie samolotu może być też ktoś jeszcze – dodał. 

Zobacz wideo Węgry blokują ekstradycję Ziobry

Zbigniew Ziobro odpowiada rywalowi Viktora Orbana

Na tę wypowiedź zareagował Zbigniew Ziobro. „Pańskie zwycięstwo oznaczałoby dla Węgier moskiewski scenariusz: cenzura internetu, represje opozycji, koniec niezależnych sądów” – zwrócił się do Magyara w mediach społecznościowych. „Ale Bruksela nie dała rady, obalić premiera Orbana, więc Węgrzy mają sieć bez lewackiej cenzury, szkoły wolne od ideologicznych szaleństw, bezpieczne ulice bez importowanych 'inżynierów’, a nade wszystko prąd trzykrotnie tańszy niż w Polsce” – dodał. 

Stwierdził, że Peter Magyar ma wsparcie od „eurokratów”, którzy „szykują się, by zalewać Budapeszt falami tysięcy 'śniadych specjalistów’, wprowadzać tęczowe piątki w szkołach i podbijać ceny prądu, by Węgrzy płacili krocie na zielony unijny haracz”. „Jednak Węgrzy są zbyt mądrzy i dumni, by powierzyć Panu władzę i oddać suwerenność, portfele oraz swoją wolność w łapy Brukseli” – zakończył. 

Peter Magyar spotkał się z Donaldem Tuskiem

13 lutego premier Donald Tusk spotkał się w Monachium z liderem węgierskiej opozycji Peterem Magyarem. „Niektórzy chcieli zrobić z Warszawy Budapeszt. Dziś Budapeszt chce być jak Warszawa” – napisał później na platformie X. Odniósł się przy tym do słów Jarosława Kaczyńskiego z 2011 roku, który mówił, że jest „głęboko przekonany, że przyjdzie taki dzień, kiedy się uda, że będziemy mieli w Warszawie Budapeszt”. Chodziło o fakt, że Viktor Orban rok wcześniej odzyskał władzę po ośmiu latach pozostawania w węgierskiej opozycji.

Czy Tisza ma szansę przejąć władzę na Węgrzech? Sondaż z początku lutego, opracowany przez Instytut Badawczy „21”, wskazywał na znaczną przewagę partii Petera Magyara. Wybrało ją 35 proc. ankietowanych. Z kolei rządzący od 16 lat Fidesz Viktora Orbana uzyskał 28 proc. głosów. Według tego sondażu wyborcy opozycji są bardziej zdecydowani, by pójść głosować, niż zwolennicy Viktora Orbana. Instytut zaprezentował również wyniki tak zwanego kalkulatora mandatów. Na Węgrzech system głosowania jest mieszany, w mniejszej części proporcjonalny, a w większej deputowanych wybiera się w okręgach jednomandatowych. Opracowany według specjalnej metodologii wynik sondażu pokazuje, że Tisza zdobyłaby 116 mandatów, a Fidesz miałby 75. Kilku deputowanych do 199-osobowego Zgromadzenia Narodowego wprowadziłaby również skrajnie prawicowa Nasza Ojczyzna-Mi Hazank. 

Przeczytaj także: Spektakularna przewaga opozycji. Orban ma powody do niepokoju? Jest jeden haczyk

Źródła:IAR, Szabolcs Panyi (X), Zbigniew Ziobro (X)

Udział