„Każdy parlamentarzysta i eurodeputowany, który chce pozostać w partii, powinien do końca dnia w czwartek złożyć stosowne oświadczenie. Brak tego dokumentu jest równoznaczny ze zrzeczeniem się członkostwa w partii i w klubie parlamentarnym. Wszyscy w partii mają takie same obowiązki i tego dotyczy uchwała Prezydium Komitetu Politycznego” – kontynuuje rzecznik partii.

Zobacz wideo „Stul pysk!”. Nowe standardy wewnątrz PiS. Wielowieyska&Imielski komentują

Rafał Bochenek zaapelował do parlamentarzystów „rozsądek i złożenie oświadczenia” i zaznaczył, że dalsze działanie w stowarzyszeniu Mateusza Morawieckiego „jest działalnością rozłamową” i „realizuje scenariusz pisany rękami wrogów, którzy chcą rozpadu szerokiego obozu polskich patriotów”.

„Nie ulegajcie tej presji. Działajmy wspólnie w jednej partii na rzecz dobrej przyszłości naszej Ojczyzny. Czas na czyny, a nie słowa. Wyboru każdy dokonuje sam. Branie przykładu z ludzi szczególnie zaangażowanych w proces rozbijania partii jest ogromnym błędem, który może mieć konsekwencje na wiele lat. Czwartkowy termin jest ostateczny, a skutki jego upływu są nieodwracalne” – dodał Rafał Bochenek. 

Zakaz działalności stowarzyszeń w PiS. Partia na skraju rozłamu

15 lipca rzecznik PiS Rafał Bochenek ogłosił, że kierownictwo partii zdecydowało się zakazać działalności stowarzyszeń wewnątrz ugrupowania „w celu zachowania jedności ideowej i organizacyjnej” Prawa i Sprawiedliwości.

Stowarzyszenie Sasina podporządkowało się decyzji władz partii. Morawiecki zapowiedział jednak, że „Rozwój Plus” będzie nadal działać.

„Działalność stowarzyszenia prowadzi do rozbijania struktur partii, wykorzystywania zasobów PiS do budowania własnej organizacji oraz podsycania konfliktów” – przekazał w komunikacie dzień później rzecznik ugrupowania.

Publiczne spory między politykami związanymi z Morawieckim a lojalnymi wobec Kaczyńskiego członkami PiS stały się od tego czasu codziennością.

Wczoraj poseł PiS z województwa pomorskiego Kacper Płażyński grozi sądem swojemu koledze z partii, Marcinowi Horale – po tym, jak ten oskarżył go o kolportowanie raportu o powiązaniach Karola Nawrockiego ze światem przestępczym.

Udział