
Jak powiedział Leśkiewicz, decyzja Karola Nawrockiego była podjęta wobec „braku reakcji ze strony prezydenta Zełenskiego” i zapowiedziana tygodnie wcześniej. – Konferencja Odbudowy Ukrainy zaczyna się w czwartek, oby przyniosła konkretne efekty – dodał.
Na wydarzeniu ma być obecny m.in. kanclerz Niemiec Friedrich Merz. Nie ma jeszcze oficjalnego potwierdzenia udziału Wołodymyra Zełenskiego. Jednak, jak mówił m.in. w RMF FM były ambasador Polski w Ukrainie Bartosz Cichocki, Zełenski zdecydował, że nie przyjedzie do Polski.
„To Ukraińcy wycofali się z obu propozycji”
– Była ze strony Ukraińców oferta, żeby przeprowadzić rozmowę: najpierw telefoniczną, a potem doprowadzić do spotkania obu prezydentów. To Ukraińcy wycofali się z obu propozycji – mówił we wcześniejszej części rozmowy Leśkiewicz.
Według rzecznika po złożeniu propozycji rozmowy telefonicznej prezydent Nawrocki wyraził chęć wzięcia udziału w Konferencji Odbudowy Ukrainy w Gdańsku. W kolejnym kroku Ukraińcy mieli zaproponować bezpośrednie spotkanie w Warszawie. „Kilka dni temu” udało się ustalić datę i godzinę.
Wołodymyr Zełenski miał spotkać się w Warszawie z Karolem Nawrockim, ale strona ukraińska – jak twierdzi Leśkiewicz – przerwała komunikację. – To się nie trzyma kupy – komentował prowadzący Konrad Piasecki.
– Nasze oczekiwanie było, jest i będzie jedno: nie może być tak, że jednostki ukraińskiej armii noszą imię zbrodniarzy UPA – stwierdził rzecznik prezydenta. Przedstawiciel Karola Nawrockiego dodał, że było to oczekiwanie wyrażane przez prezydenta publicznie. Natomiast prezydent „nie postawił żadnych warunków tego spotkania”.
– Oczywistym jest, że rozmowa miała dotyczyć nadania imienia zbrodniczej organizacji, UPA, jednej z jednostek armii ukraińskiej. Nasze stanowisko od początku było jasne, to pan prezydent jasno wyraził tuż po decyzji prezydenta Zełenskiego, że nie godzi się na to, by jedna z jednostek miała nosić imię UPA – podkreślił.
Order wrócił do Kancelarii Prezydenta
Co się stało z odesłanym przez Wołodymyra Zełenskiego Orderem Orła Białego? Jak powiedział prezydencki rzecznik, order został dostarczony do Kancelarii Prezydenta i trafił do depozytu.
– Trzeba zakończyć procedurę formalną. Postanowienie prezydenta musi uzyskać kontrasygnatę premiera, a legitymacja – będąca integralną częścią orderu – straci swoją ważność – mówił o dalszych krokach Leśkiewicz.
O propozycji spotkania złożonej polskiemu prezydentowi mówił w ostatnich dniach w rozmowie ze stacją telewizyjną TSN Wołodymyr Zełenski.
– Zaproponowałem prezydentowi Polski spotkanie. Powiedziałem: zorganizujmy wspólną konferencję. Tymczasem prezydent Polski zrobił kolejny krok i stwierdził, że dla Ukrainy nie ma miejsca w Europie, ponieważ jest to niekorzystne dla polskiego rolnika. Mówi to po to, aby później wywierać presję na premiera Donalda Tuska i blokować otwarcie kolejnego klastra negocjacyjnego. To są ze sobą powiązane kwestie – cytuje słowa Zełenskiego z rozmowy portal Ukraińska Prawda.
– Szef mojego biura i jego pierwszy zastępca, Kyryło Budanow i Serhij Kysłyca, powiedzieli: „Chcemy polecieć i rozwiązać tę sprawę z Polakami – z administracją Karola (Nawrockiego – red.)”. Odpowiedziałem, że moim zdaniem tego nie uda się załatwić, ponieważ widzę w tym wyłącznie proces wyborczy, który już się rozpoczął – stwierdził Zełenski.
Dodał, że „chłopcy pojechali”, spotkali się ze wszystkimi – „zarówno z Kancelarią Prezydenta, jak i z zespołem premiera oraz marszałka” – i „starali się zrobić wszystko”, jednak wrócili z przekonaniem, że Nawrocki odbierze mu to odznaczenie.

