
-
Zbigniew Bogucki publicznie skrytykował projekty rządu dotyczące kryptowalut i ziemi rolnej podczas posiedzenia Sejmu.
-
Minister Stefan Krajewski odpowiedział Boguckiemu, poruszając temat umowy Mercosur i udziału prezydenta Nawrockiego.
-
Krystyna Skowrońska podczas sejmowej debaty nazwała Boguckiego „pudelkiem”. Potem jej wystąpienie wywołało zamieszanie na sali sejmowej.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
– W pewnej dobrej refleksji postanowili zgłosić poprawki do ustawy o kryptowalutach i co się okazało? Że nawet tę jedną poprawkę z czterech, która przeszła, też chcecie dzisiaj odrzucić, czyli poszło zamówienie czy rozkaz od Donalda Tuska: ani kroku wstecz. Chce iść na wojnę z prezydentem, bo chce przedłożyć dokładnie taką samą ustawę z prezydentem – stwierdził Zbigniew Bogucki w Sejmie.
– Dlaczego to robicie? Tylko po to, żeby walczyć z prezydentem, żeby spierać się politycznie, zamiast poprawić tę ustawę. Było 15 poprawek zgłoszonych w Senacie, nie przyjęliście ani jednej. Mówię z tego miejsca, że ustawa zjedzie do wysokiej izby szybciej niż pan premier w Dolomitach na nartach. Bez podpisu pana prezydenta – dodał polityk.
Zbigniew Bogucki skrytykował rząd. Chodzi o umowę z Mercosurem
Również w piątek w Sejmie, przy okazji dyskusji nad projektem przedłużającym zakaz sprzedaży państwowej ziemi rolnej, Bogucki wypowiedział się na temat forsowanej przez Komisję Europejską umowy Mercosur.
– Dlaczego nie chcecie wskazać, że trzeba chronić polskie rolnictwo przed napływem produktów rolnych spoza granic UE – a więc Mercosur i Ukrainy – powiedział. Bogucki zarzucił też ugrupowaniu Donalda Tuska, że to ich „rodzina polityczna” – liberałowie i socjaliści przesądzili, że umowa z Mercosurem weszła w życie.
Krajewski zwrócił się do Boguckiego. Szybka reakcja prezydenckiego ministra
Do słów prezydenckiego współpracownika odniósł się minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski.
– Gdyby pan prezydent Nawrocki przekonał swoją przyjaciółkę, premier Meloni do tego, żeby zablokować umowę z Mercosur, dziś nie trzeba by było zapisywać tego do preambuły ustawy, która ma chronić polską ziemię – stwierdził.
– Ja myślałem, że pan będzie milczał w tej sprawie, bo to byłoby najlepsze rozwiązanie dla pana. Ale ma pan czelność wychodzić na tę mównicę i mówić, że pan prezydent Nawrocki nie przekonał Giorgii Meloni – odpowiedział ministrowi rolnictwa Bogucki. Wymienił on następnie europejskich liderów, którzy należą do Europejskiej Partii Ludowej i nie protestowali ws. umowy.
Skowrońska nazwała Boguckiego „pudelkiem”
Na wystąpienia Boguckiego z niezadowoleniem zareagowali posłowie z partii współtworzących rząd. Krótko po przemówieniu prezydenckiego ministra na mównicę sejmową weszła posłanka KO Krystyna Skowrońska.
– Nie wiem czy pan Bogucki przyszedł na casting, czy jest pudelkiem – powiedziała. Zarzucała prezydenckiemu ministrowi, że ten „lansuje się” w Sejmie.
Posłanka weszła jeszcze później na mównicę, żeby ogłosić sprawozdanie komisji sejmowych ws. ustawy o rynku kryptowalut. – Mam dylemat, czy krótko czy długo – zaczęła. I ponownie słownie zaatakowała prezydenckiego współpracownika.
– Pan Bogucki się myli – powiedziała Skowrońska, ale przerwał jej marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty, który stwierdził, że „to nie ma sensu”.
Następnie posłanka pomyliła stanowisko ws. stanowiska sejmowych komisji do przyjętych przez Senat poprawek. Zaapelowała o ich przyjęcie.
W ławach Koalicji Obywatelskiej zapanowało zamieszanie. – A, sorry! Połączone komisje rekomendują przyjęcie przedstawionej przez Senat poprawki – powtórzyła Skowrońska, co część posłów skwitowała okrzykami dezaprobaty.
– Czy mam pani w czymś pomóc, pani poseł? – zapytał Czarzasty. Posłanka jednak szybko się poprawiła: – Połączone komisje nie przyjęły argumentów Senatu i proponują odrzucenie tej poprawki.












