
W niedzielę 15 marca w programie 7. Dzień Tygodnia na antenie Radia ZET dyskutowano na temat zawetowanego przez prezydenta Karola Nawrockiego unijnego programu SAFE. – Wejście Polski do programu SAFE miało zabrać kontrolę nad tym, jak Siły Zbrojne RP będą finansowane i skąd – stwierdził poseł PiS Jarosław Sellin.
Poseł PiS: SAFE oznacza ograniczenia
Prowadzący Andrzej Stankiewicz zapytał polityka Prawa i Sprawiedliwości o pożyczki od Korei Południowej i USA za czasów rządów PiS. – Czy to nie zabierało kontroli (MON – red.)? Tym bardziej, że nie mogliście użyć amerykańskiego sprzętu, bez zgody Ameryki – mówił dziennikarz. – Nie, ponieważ dotąd zbrojenie polskiej armii polegało na dwóch filarach: budżet MON-u, który powiększyliśmy (…) oraz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych RP… – mówił. Dopytywany o konkretny odparł, że to „suwerenne instrumenty”.
– To my decydujemy, gdzie, kiedy, za ile, na jakich warunkach kupujemy. Europejski SAFE oznacza, że to nie my do końca o tym decydujemy – mówił Sellin. Dopytywany, czym to się różni, nie odpowiedział wprost. – SAFE oznacza ograniczenia – podkreślił.
Prezydent zawetował ustawę o SAFE, do pozyskania unijnych pieniędzy rząd ma wykorzystać Fundusz Wsparcia Sił Zbrojnych. Na czym ma polegać „Plan B” rządu Tuska? Przeczytaj na Wyborcza.pl.
Sellin o pożyczkach na zbrojenia za czasów PiS: To było zupełnie co innego
W kolejnej części programu na antenie Radia Zet dziennikarz zapytał, jaką narrację przyjmie PiS, wobec rządowego „planu B”, ponieważ prezydent stwierdził, że „rząd nie ma prawa go stosować”. – W kierunku egzekwowania artykułu 89 ustęp 1 Konstytucji RP, która mówi: „ratyfikacja przez Polskę umowy międzynarodowej wymaga uprzednio zgody wyrażonej w ustawie”. Tej zgody nie ma – mówił Sellin, który odczytywał z kartki treść konstytucji.
– Panie ministrze, to nie jest umowa międzynarodowa – zaczął mówić Stankiewicz, ale polityk PiS dalej odczytywał treść z kartki. – A wasze umowy z Koreą Południową i Ameryką były międzynarodowe? – Nie – odparł Sellin. W odpowiedzi w studiu rozległ się głośny śmiech.
– To były umowy indywidualne na zakup HIMARS-ów albo Patriotów, na zakup konkretnego sprzętu. A tu jest umowa na 45 lat, na kredyt. (…) To jest więzadło na 45 lat, zupełnie co innego – podtrzymywał polityk PiS.
Rząd odpiera zarzuty PiS
Wątpliwości ws. SAFE na bieżąco rozwiewa pełnomocniczka rządu, Magdalena Sobkowiak-Czarnecka. Jak podkreśliła w rozmowie na antenie TVP Info z 1 marca, „SAFE to nie jest KPO”. – KPO polegał na tym, że kraj musi wdrożyć konkretną reformę i wtedy dostanie pieniądze – mówiła. Jak dodała, „mechanizm SAFE działa w bardzo prosty sposób”. – Zgłosiliśmy do Komisji Europejskiej ponad 130 projektów, a Bruksela nie zgłosiła ani przecinka. Powiedzieliśmy Brukseli, na co chcemy wydawać te pieniądze – dodała.
W tej sprawie wypowiadał się także premier Donald Tusk w piątek, 27 lutego, podczas wydarzenia „SAFE – bezpieczna Polska”, które odbyło się w Kobyłce (woj. mazowieckie). – Pierwszy mit to to, że program SAFE w jakimś stopniu zagraża polskiej suwerenności, że jest narzucony przez kogoś z zewnątrz. Program SAFE od początku do końca został zaprojektowany w Polsce. To była nasza inicjatywa, nasza idea, nasza presja. Przekonywaliśmy partnerów w Unii Europejskiej, a nie było to łatwe zadanie, że UE musi radykalnie zwiększyć wysyłki na rzecz obrony państw członkowskich, i że musimy zacząć generować gigantyczne środki finansowe, aby państwa członkowskie UE mogły zacząć skutecznie dozbrajać swoje armie – powiedział premier i zapewnił, że w związku z tym program SAFE służy polskiej suwerenności. – To Komisja Europejska – co do przecinka, co do jednej literki – uszanowała nasze propozycje. To my powiedzieliśmy Brukseli, jak ma wyglądać ten projekt, a nie oni nam – dodał. Więcej w artykule: „Tusk obala mity w sprawie SAFE. 'Nie ma dziś ważniejszej sprawy'”.
Prezydent zawetował ustawę o SAFE. Rząd wdraża „plan B”
Przypomnijmy, że Karol Nawrocki poinformował w czwartek, że nie podpisze ustawy wdrażającej unijny mechanizm dozbrajania SAFE. Jak stwierdził, uderza ona „w naszą suwerenność, niezależność, bezpieczeństwo ekonomiczne i militarne”. Wcześniej sam przedstawił z prezesem NBP Adamem Glapińskim własną „alternatywę” do programu, czyli „polski SAFE 0 proc.”. W Sejmie złożony został dotyczący jej projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych. Zakłada on utworzenie funduszu, którego podstawowym źródłem finansowania będą środki pochodzące z zysku Narodowego Banku Polskiego.
Rzecznik rządu Adam Szłapka powiedział, że projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych to „program prezydencki zero złotych”.
Po zapowiedzi prezydenta ws. weta do ustawy o SAFE rząd Donalda Tuska przyjął uchwałę upoważniającą ministrów obrony i finansów do podpisania umowy na pożyczki z SAFE. Zgodnie z uchwałą w sprawie programu Polska Zbrojna pożyczka z SAFE zostanie zaciągnięta przez BGK na rzecz Funduszu Wsparcia Sił Zbrojnych.
Redagowała Paulina Zduniak









