Senat wyraził w środę zgodę na powołanie adw. Sylwii Gregorczyk-Abram na Rzecznika Praw Obywatelskich. Po pięciu latach zastąpi ona na tym stanowisku prof. Marcina Wiącka. Za powołaniem Gregorczyk-Abram na RPO było 59 senatorów, przeciwko zagłosowało 25. Nikt nie wstrzymał się od głosu. 

„Głosowanie w Senacie poprzedziły liczne pytania. Były RPO i były minister sprawiedliwości Adam Bodnar dopytywał m.in. o ustalenia kierowanej przez nią komisji w sprawie nadużyć policji wobec obywateli w latach 2015-2023. Gregorczyk-Abram odpowiadała, że przedstawiła rekomendacje szefowi MSWiA, Marcinowi Kierwińskiemu” – opisuje „Wyborcza”.

Zobacz wideo Andrzej Poczobut na posiedzeniu Senatu: Wiem, że jestem wśród przyjaciół

Senatorowie PiS dopytywali kandydatkę na RPO o rozumienie „apolityczności” w kontekście swojej działalności w Wolnych Sądach i udziału w demonstracjach. – Rozumiem, że głęboka polaryzacja powoduje zawłaszczenie pewnych pojęć i zakwalifikowanie ich do jednego nurtu. Działalność biura, którym przyjdzie mi kierować, jest apolityczna. Wzięłam udział w marszu 4 czerwca i dziś zrobiłabym to samo. Uważałam, że obywatele, którzy tłumnie protestowali, powinni mieć swój głos na tej scenie, obok polityków – wyjaśniała.

Kim jest Sylwia Gregorczyk-Abram?

Urodzona w 1982 r. adwokatka, obrończyni praw człowieka i praworządności, Gregorczyk-Abram jest absolwentką prawa Uniwersytetu Warszawskiego. Jest współzałożycielką inicjatywy Wolne Sądy, Komitetu Obrony Sprawiedliwości oraz członkinią zarządu Stowarzyszenia im. prof. Zbigniewa Hołdy.

W maju 2025 r. została przewodniczącą komisji do spraw wyjaśnienia mechanizmów represji wobec organizacji społeczeństwa obywatelskiego oraz działaczy społecznych w latach 2015-2023, która działała przy Ministerstwie Sprawiedliwości. Prawniczka angażuje się w sprawy osób z niepełnosprawnościami. Wielokrotnie odwoływała się do osobistego doświadczenia – mamy dziecka z niepełnosprawnością.

Kontrkandydatem na RPO był szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”

RPO powołuje Sejm za zgodą Senatu. Kandydaturę mec. Gregorczyk-Abram na RPO wysunęli posłowie Koalicji Obywatelskiej i Lewicy. Kontrkandydatem był zgłoszony przez Prawo i Sprawiedliwość Adam Borowski, opozycjonista z czasów PRL, w III RP związany ze środowiskiem PiS, szef warszawskiego klubu „Gazety Polskiej”. W piątek sejmowa większość poparła wybór Gregorczyk-Abram na stanowisko Rzecznika Praw Obywatelskich.

Kadencja obecnego RPO prof. Marcina Wiącka, który objął urząd w 2021 r., kończy się w czwartek (23 lipca.

Poseł PiS o nowej RPO: To osoba skompromitowana i skrajnie upolityczniona

– Pani mecenas jest osobą, która działała publicznie nie ze względów polityczno-partyjnych, tylko ze względu na swoje bardzo głęboko wyznawane przekonania o prawach człowieka, o niezależności systemu sprawiedliwości. Jest naprawdę kandydatem wyjątkowo kompetentnym zarówno jeśli chodzi o wiedzę prawniczą, jak i standardy moralno-etyczne. Jestem przekonany, że to bardzo dobry wybór – mówił w piątek szef rządu Donald Tusk.

Środowisko PiS sprzeciwiało się tej kandydaturze. „To osoba skompromitowana i skrajnie upolityczniona, która powinna stanąć przed wymiarem sprawiedliwości za to wszystko, a nie dostawać jeszcze laury w postaci RPO” – powiedział w „Do Rzeczy” o Sylwii Gregorczyk-Abram Marcin Warchoł, poseł PiS, były wiceminister i minister sprawiedliwości.

Po piątkowej decyzji Sejmu prawniczka odniosła się w rozmowie z mediami do zarzutów o upolitycznienie swojej działalności. – Jestem adwokatką, która wielokrotnie reprezentowała osoby o odmiennych poglądach politycznych, odmiennym patrzeniu na życie (…). Nigdy nie wpłynęło to na mój sposób działania, nigdy nie przesłoniło mi tego, co najważniejsze, czyli obrony ich praw i wartości. Tak jest z urzędem RPO – podkreśliła.

Źródło: PAP

Udział
Exit mobile version