
„Wybrał drogę z Tuskiem”
O wykluczeniu Włosowicza z senackiego klubu PiS poinformował na platformie X jego wiceprzewodniczący Stanisław Karczewski. Powodem takiej decyzji, jak tłumaczył później dziennikarzom, była krytyka poczynań PiS, którą senator formułował m.in. w mediach. – Jeżeli ma [poglądy] zupełnie sprzeczne z linią partii, to wiadomo, że się sam eliminuje z partii, to jest zupełnie naturalne. A robi to od wielu miesięcy, nawet nie wiem, czy nie od wielu lat – mówił b. marszałek Senatu. – To, że znalazł się na naszej liście, było błędem. Wybrał drogę z Donaldem Tuskiem – dodał.
Po rozmowie z mediami Karczewski udał się do gabinetu marszałkini Senatu Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, by powiadomić o zmianach w klubie PiS, tak by – jak tłumaczył – nazwisko Włosowicza nie figurowało już wśród senatorów Prawa i Sprawiedliwości.
Sam Włosowicz potwierdził w czwartek, iż otrzymał informację o wykluczeniu z klubu PiS, choć – jak zaznaczył – o tym fakcie dowiedział się najpierw z mediów. Na razie zamierza pozostać senatorem niezrzeszonym. – Nie lubię dużych zmian, nie lubię pochopnych zmian. To mnie zaskoczyło, musi się to we mnie uleżeć. Oczywiście jest to dla mnie emocjonalna decyzja, bo usłyszenie „nie” po 25 latach, nie jest miłą rzeczą – powiedział Włosowicz dziennikarzom w Senacie.
Jak dodał, o swojej dalszej przyszłości ma zamiar postanowić za kilka miesięcy. Nie wykluczył, iż będzie jeszcze startował do Senatu.
„W każdym stadzie jest «biała owca»”
Ciepłe słowa pod adresem Włosowicza płyną z kilku formacji, współtworzących Koalicję 15 października. Jak pisaliśmy na portalu Gazeta.pl w środę, na współpracę z nim otwarci są m.in. senatorowie Centrum, który w lutym odeszli z Polski 2050. – To jest bardzo rozsądny, mądry senator – mówił nam w środę senator Grzegorz Fedorowicz, który w Senacie zasiada w klubie Nowa Polska – Centrum. Tworzą go z jednej strony b. senatorowie Polski 2050, z drugiej byli samorządowcy (Wadim Tyszkiewicz, Zygmunt Frankiewicz i Andrzej Dziuba), którzy w zeszłym roku powołali do życia partię Nowa Polska.
– Włosowicz to bardzo porządny gość, co tylko potwierdza, że w każdym stadzie znajdzie się „biała owca” – mówi z kolei jeden senatorów Koalicji Obywatelskiej.
Z naszych informacji wynika, iż Włosowicz, jeśli tylko zdecyduje się ponownie na start do Senatu, będzie mógł liczyć na wsparcie „paktu senackiego”. To zawiązane jeszcze w 2019 roku porozumienie sił współtworzących obecną Koalicję 15 października. – Nie wiem, czy Włosowicz będzie startował jako członek paktu, może też być tak, że po prostu nie wystawimy mu konkurenta w okręgu – mówi nam polityk KO.
Wybory do Senatu odbywają się w jednomandatowych okręgach wyborczych, co znaczy, iż mandat zdobywa kandydat z najlepszym wynikiem w okręgu. Przed wyborami parlamentarnymi w 2019 roku doszło do porozumienia między KO, PSL i Lewicą, w ramach którego formacje te w większości okręgów wystawiły po jednym, wspólnym kandydacie. Dało im to zwycięstwo w wyborach do Senatu i doprowadziło do bezprecedensowej sytuacji, gdy w Sejmie większość mandatów miało PiS, natomiast w izbie wyższej – opozycja. W 2023 r. do „paktu” dołączono Polskę 2050, a wspólny start pozwolił czterem ugrupowaniom (wraz z kandydatami niezależnymi, jak Tyszkiewicz, Dziuba czy Frankiewicz) zdobyć w sumie 66 miejsc w 100-osobowym Senacie.
Jacek Włosowicz nie jest członkiem PiS, do czwartku zasiadał tylko w senackim klubie Prawa i Sprawiedliwości. Do partii Jarosława Kaczyńskiego należał w przeszłości, w latach 2002-2011. W grudniu 2011 roku dołączył do tworzącej się wówczas Solidarnej Polski – partii, którą po odejściu z PiS założył Zbigniew Ziobro. W 2022 r. został wykluczony z SP.
W lutym, jako jedyny w swym klubie, głosował w Senacie za poparciem ustawy wdrażającej w Polsce unijny program obronnościowy SAFE. We wtorek wystąpił w TVN24, gdzie krytykował PiS. Mówił m.in, iż staje się powoli „partią nacjonalistyczną”.












