Siedem ofiar w Alpach w ciągu doby. Tragedie na Mont Blanc i Matterhornie

Seria tragicznych wypadków rozegrała się w piątek i sobotę (12 i 13 czerwca). Cztery śmiertelne wypadki odnotowano w sobotę – jeden na Matterhornie i trzy na Mont Blanc. Łączny bilans ostatnich 24 godzin wynosi siedem ofiar, wliczając w to trzech alpinistów z Trydentu, którzy zginęli wcześniej na Mont Blanc.

Zobacz wideo Czy możemy się obejść w górach bez zbiorników?

Śmierć na Matterhornie i lodowcach Mont Blanc

Na Matterhornie życie stracił jeden wspinacz. Jego ciało zostało przetransportowane do Cervini, a identyfikację prowadzi górska służba Guardia di Finanza. Drugi z ofiar zginął na lodowcu Brenva w masywie Mont Blanc – ciało przewieziono do Courmayeur. Kolejne dwie osoby straciły życie na grani Kuffner na szczycie Mont Maudit, po francuskiej stronie masywu. Tą akcją ratunkową kierują francuskie służby ratownicze.

Tożsamość ofiar nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona. Trwa identyfikacja ciał.

Masyw Mont Blanc należy do najbardziej niebezpiecznych rejonów górskich Europy. Jego pozorna dostępność przyciąga co roku tysiące wspinaczy, często bez wystarczającego przygotowania i doświadczenia.

Śmiertelny wypadek na Rysach

Jak informowaliśmy w Gazeta.pl, zaledwie kilkanaście dni temu doszło do śmiertelnego wypadku pod Rysami w Tatrach. 4 czerwca zginął tam 50-letni turysta, a jego towarzyszka – kobieta, której wyjazd miał być formą uczczenia 50. urodzin – doznała poważnych obrażeń kręgosłupa i odmy płucnej. Akcja ratownicza trwała wiele godzin, wzięło w niej udział 30 ratowników TOPR, a użycie śmigłowca początkowo nie było możliwe ze względu na warunki atmosferyczne.

Zgłoszenie o zdarzeniu ratownicy TOPR otrzymali od przypadkowego turysty, który podczas wędrówki natrafił na ciało mężczyzny. Około 80 metrów dalej znalazł leżącą kobietę uskarżającą się na silny ból kręgosłupa. Zawiadamiający nie był jednak świadkiem samego zdarzenia. Według wcześniejszych informacji TOPR oboje poszkodowani zostali odnalezieni u wylotu Rysy – żlebu opadającego spod szczytu Rysów. Prokuratura Rejonowa w Zakopanem wszczęła śledztwo w tej sprawie.

Udział