
W czwartek (14 maja) Radosław Sikorski spotkał się z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce, Tomem Rose’em. Jak przekazał resort na platformie X, głównymi tematami rozmów były: gotowość do przyjęcia dodatkowych wojsk USA w Polsce, współpraca ws. surowców krytycznych i Pax Silica Initiative, rola Polski jako europejskiego hubu LNG – Baltic Eagle Gas Hub, polsko-amerykańskie partnerstwo strategiczne w energetyce jądrowej.
Sam minister przekazał w mediach społecznościowych, że poruszono jeszcze jedną kwestię. „Naturalnie, kwestia uciekinierów przed polskim wymiarem sprawiedliwości” – napisał Sikorski w odpowiedzi na wpis MSZ. „Dobra rozmowa” – dodał.
– W tej rozmowie skupialiśmy się na innych wspólnych sprawach i tematach, ale oczywiście też padł temat noty, którą złożyliśmy we wtorek. Nie spodziewamy się oczywiście, że taka odpowiedź w ciągu jednego dnia przyjdzie – powiedział z kolei Maciej Wewiór, rzecznik MSZ, zapytany przez PAP o to, czy na spotkaniu poruszono sprawę Zbigniewa Ziobry. Nie przekazał jednak, co Sikorski usłyszał w tej sprawie od ambasadora USA.
Zbigniew Ziobro wyjechał do USA. Polska zwróciła się do Amerykanów
Przypomnijmy, że Zbigniew Ziobro poinformował w niedzielę (10 maja), że opuścił Węgry i obecnie przebywa w Stanach Zjednoczonych. Powiedział, że wyjazd był możliwy, ponieważ Ziobro posługuje się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu, które otrzymał na Węgrzech od rządu Viktora Orbana. Chodzi o tzw. paszport genewski.
W związku z tym Ministerstwo Spraw Zagranicznych skierowało do amerykańskiej ambasady w Warszawie notę. – Tam wskazujemy, że 10 maja 2026 r. do opinii publicznej trafiła informacja, że podejrzany znajduje się na terenie USA. Zwracamy się w niej z uprzejmą prośbą o wskazanie podstaw prawnych i faktycznych wjazdu Zbigniewa Ziobry na teren Stanów Zjednoczonych, to jest też wskazanie, jaki dokument podróży umożliwił Zbigniewowi Ziobrze przekroczenie granicy celem wjazdu do USA i jaka była data wjazdu – powiedział rzecznik resortu, Maciej Wewiór.
Podkreślił także, że choć są osoby, które chciałyby „upolitycznić ten proces”, to dotyczy on tylko kwestii postępowania prawnego. – Uważamy, że nasz obywatel, tak jak każdy inny polski obywatel, powinien zmierzyć się z zarzutami, jakie na nim ciążą. I należy tutaj unikać mieszania polityki z kwestiami związanymi z postępowaniem prawnym – dodał. Zapewniał także, że ta sytuacja nie powinna mieć wpływu na relacje polsko-amerykańskie.
Amerykanie wycofają 4 tys. żołnierzy z Polski? MON dementuje
W środę (5 maja) dziennik „The Wall Street Journal” przekazał, że Pentagon miał odwołać planowane wcześniej przemieszczenie do Polski grupy bojowej składającej się z 4 tys. żołnierzy wraz ze sprzętem. Podobne informacje podawał też portal Army Times, według którego armia miała wstrzymać przerzut sił do Polski i sprowadzić liczbę amerykańskiego personelu wojskowego w Europie do poziomu sprzed inwazji Rosji na Ukrainę.
Tym doniesieniom stanowczo zaprzeczył jednak Władysław Kosiniak-Kamysz. – Nie zmniejsza się liczba żołnierzy amerykańskich w Polsce. Pracujemy zarówno nad zwiększeniem liczebności, jak i zdolności operacyjnych wojska amerykańskiego stacjonującego w Polsce – powiedział.

