
W Prokuraturze Okręgowej w Warszawie około godz. 19 zakończyło się przesłuchanie prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego w związku z postępowaniem w sprawie tzw. dwóch wież – przekazał w środę rzecznik tej prokuratury prok. Piotr Antoni Skiba. Kaczyński przesłuchiwany był w charakterze świadka od godz. 10.
Śledztwo w sprawie „dwóch wież” zostało wszczęte przez warszawską prokuraturę okręgową w lutym 2025 r. Obecnie prowadzi je wiceszefowa warszawskiej prokuratury okręgowej Ewa Szeroczyńska. Sprawa związana jest z niedoszłymi planami wybudowania dwóch wieżowców na należącej do powiązanej z PiS spółki Srebrna, działce w Warszawie. Dotyczy ono doprowadzenia austriackiego biznesmena Geralda Birgfellnera do niekorzystnego rozporządzenia mieniem wielkiej wartości poprzez wprowadzenie pokrzywdzonego w błąd.
Rzecznik przekazał, że przesłuchanie przebiegało w „dobrej atmosferze”. – Aczkolwiek nie będę ukrywał, że jak w dobrym dramacie sądowym pojawiły się w pewnym momencie pewne zgrzyty, niemające większego wpływu na dalszy tok przesłuchania – dodał. Prok. Skiba podkreślił, że – Następnie przesłuchanie odbywało się w sposób bardzo zdyscyplinowany – dodał prok. Skiba.
Kaczyński odpowiedział na pytania
Rzecznik zaznaczył, że świadek udzielił odpowiedzi na wszystkie pytania, które mu zadano i ani razu nie skorzystał z przysługującego mu prawa do odmowy, w przypadku, gdyby odpowiedź mogła narazić go na odpowiedzialność karną.
Na początku przesłuchania – jak relacjonował rzecznik – świadek i jego pełnomocnicy zawnioskowali też o niedopuszczenie w przesłuchaniu pełnomocnika pokrzywdzonego mecenasa Romana Giertycha. Jednak prokurator prowadząca sprawę tego wniosku nie uwzględniła.
Prok. Skiba dodał, że w trakcie przesłuchania zarządzono kilka przerw, a protokół przesłuchania liczy 40 stron, oraz że prokurator prowadząca czynności poinformowała go, że na ten moment nie będą planowane „inne czynności procesowe w tym postępowaniu”.












