Peter Pellegrini podkreślił, że samodzielna zdolność do ochrony własnego nieba jest „efektem naszych wspólnych wysiłków, zaangażowania oraz determinacji na rzecz wzmocnienia bezpieczeństwa – zarówno narodowego, jak i zbiorowego”.
Słowacja samodzielnie chroni swoje niebo. „Kluczowy filar działań”
„Ochrona przestrzeni powietrznej stanowi kluczowy filar działań na rzecz bezpieczeństwa naszych obywateli, obrony suwerenności oraz wspierania bezpieczeństwa naszych sojuszników” – dodał prezydent Słowacji.
Polityk podziękował jednocześnie sojusznikom z NATO, którzy do tej pory wspierali w tym zakresie słowackie wojsko.
„Razem jesteśmy silniejsi. Działając ramię w ramię, możemy skuteczniej bronić naszych wartości, chronić naszych obywateli oraz zapewniać bezpieczeństwo naszym narodom” – podkreślił Peter Pellegrini.
„Od dzisiaj samoloty F-16 utrzymują całodobową gotowość w ramach zintegrowanego systemu obrony powietrznej i przeciwrakietowej NATO” – dodało ministerstwo.
Nowy system obrony powietrznej Słowacji
Kontrola przestrzeni powietrznej została przejęta ok. godz. 10, o czym poinformował dziennikarzy minister obrony Robert Kaliniak. Stwierdził, że słowackie myśliwce F-16 oraz niezbędne zespoły radarowe dołączyły do natowskiego systemu obrony powietrznej NATINADS i już zapewniają pełną, całodobową ochronę słowackiej przestrzeni. Kaliniak dodał, że przejęcie gotowości nastąpiło dwa miesiące wcześniej, niż przewidywano.
Przez kilka lat słowackie niebo chronili sojusznicy z sąsiednich krajów: Polski, Czech i Węgier. Decyzja o ich skorzystaniu z pomocy zapadła po wycofaniu z eksploatacji myśliwców MiG-29. Słowacja zamówiła 14 amerykańskich myśliwców F-16, z których na Słowację trafiło 10. Na pozostałych słowaccy piloci szkolą się w USA.












