
-
Kreml odrzuca oskarżenia europejskich państw o otrucie Aleksieja Nawalnego epibatydyną i podtrzymuje, że zmarł z przyczyn naturalnych.
-
Z kolei Wielka Brytania, Francja, Niemcy, Szwecja i Holandia, informują o wykryciu rzadkiej toksyny w próbkach pobranych z ciała Nawalnego i wskazuje na podejrzenie celowego działania.
-
Julia Nawalna oraz przywódcy europejscy, w tym Emmanuel Macron, domagają się międzynarodowego śledztwa i wskazują, że nowe dowody potwierdzają wcześniejsze podejrzenia o otrucie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
W poniedziałek rzecznik prezydenta Rosji Dmitrij Pieskow oświadczył, że Moskwa nie akceptuje ustaleń przedstawionych przez europejskie rządy. Kreml utrzymuje, że Aleksiej Nawalny zmarł z przyczyn naturalnych podczas odbywania kary w kolonii karnej za kołem podbiegunowym.
– Oczywiście, nie akceptujemy takich oskarżeń. Nie zgadzamy się z nimi. Uważamy je za stronnicze i niemające żadnego oparcia w faktach. I stanowczo je odrzucamy – powiedział Pieskow dziennikarzom.
Rosyjskie władze określają zarzuty Zachodu mianem „nekro-propagandy” i podkreślają, że nie przedstawiono – ich zdaniem – wiarygodnych dowodów na otrucie.
Europa oskarża Rosję w sprawie Nawalnego
Innego zdania jest Wielka Brytania, która w oparciu o analizy laboratoryjne poinformowała, że w próbkach pobranych z ciała Nawalnego wykryto epibatydynę, czyli silną neurotoksynę występującą naturalnie w skórze niektórych południowoamerykańskich żab (Epipedobates tricolor – red.).
Substancja ta nie występuje w Rosji, co według europejskich dyplomatów ma wskazywać na celowe działanie. Brytyjskie MSZ uznało, że „tylko państwo rosyjskie miało środki, motyw i możliwość” użycia tej trucizny wobec opozycjonisty.
Londyn zapowiedział również zgłoszenie sprawy do Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej, uznając ją za rażące naruszenie Konwencji o zakazie broni chemicznej.
Druga rocznica śmierci Nawalnego. Wspólne oświadczenie 15 państw
W drugą rocznicę śmierci Nawalnego Polska, wraz z 14 innymi państwami – w tym z Niemcami, Australią, Czechami, Danią, Estonią, Finlandią, Łotwą, Litwą, Kanadą, Holandią, Norwegią, Nową Zelandią, Szwecją i Wielką Brytanią – opublikowała wspólne oświadczenie upamiętniające opozycjonistę.
W dokumencie podkreślono, że wyłączną odpowiedzialność za śmierć Nawalnego ponoszą władze Rosji, a Europejski Trybunał Praw Człowieka uznał, że Rosja dopuściła się nieludzkiego i poniżającego traktowania opozycjonisty w więzieniu. Państwa sygnatariusze wezwały do przeprowadzenia gruntownego i transparentnego śledztwa oraz zwolnienia wszystkich więźniów politycznych w Rosji.
Oświadczenie przypomina również o pogarszającej się sytuacji w zakresie praw człowieka w Rosji, wskazując na represje wobec obrońców praw człowieka, dziennikarzy, prawników, lekarzy i więźniów politycznych, w tym przetrzymywanych ukraińskich więźniów.
Sygnatariusze potępili działania Moskwy, które umożliwiają stosowanie agresji wobec Ukrainy, i podkreślili, że dziedzictwo Nawalnego wciąż inspiruje odważnych działaczy i niezależnych przedstawicieli społeczeństwa obywatelskiego.
Wdowa po Nawalnym: Prawda została udowodniona
Od początku oficjalnej wersji Moskwy nie uznaje Julia Nawalna. W mediach społecznościowych podkreśliła, że materiały biologiczne jej męża zostały przebadane w niezależnych laboratoriach w dwóch krajach, które – niezależnie od siebie – potwierdziły otrucie. Jej zdaniem nowe ustalenia jednoznacznie dowodzą, że śmierć Nawalnego była zaplanowana.
Julia Nawalna przypomina także o warunkach, w jakich przebywał jej mąż w kolonii karnej: izolacji, braku dostępu do podstawowych rzeczy i systematycznym pogarszaniu się stanu zdrowia. Jak zaznacza, celem władz nie było jedynie fizyczne wyeliminowanie opozycjonisty, lecz także jego złamanie.
Śmierć Aleksieja Nawalnego. Macron: To było zaplanowane
Do sprawy odniósł się prezydent Francji Emmanuel Macron, który w drugą rocznicę śmierci Nawalnego napisał, że nowe informacje potwierdzają wcześniejsze podejrzenia. Jego zdaniem śmierć rosyjskiego opozycjonisty „obnażyła słabość Kremla i strach przed każdym przeciwnikiem”, a prawda, choć często ujawnia się z opóźnieniem, „ostatecznie zwycięża”.
Stanowisko Paryża spotkało się z poparciem innych europejskich stolic, które wzywają do międzynarodowego śledztwa.
Przypomnijmy, że Aleksiej Nawalny został aresztowany na lotnisku w Moskwie 17 stycznia 2021 roku, gdy wrócił do Rosji z leczenia w Niemczech po próbie otrucia. W lutym 2021 roku został skazany i osadzony w kolonii karnej, gdzie – jak podała rosyjska służba więzienna – zmarł 16 lutego 2024 roku.
-
Szef wywiadu reaguje po depeszy światowej agencji. „Zastanawiające”
-
„Moja matka myśli, że w Polsce jest jak w Rosji”













