Ciężarówką marki Scania – która najechała na samochody oraz pracowników drogowych na autostradzie A1 – kierował 31-letni Dominik D. Policja ustaliła podczas badania alkomatem, że mężczyzna nie spożywał alkoholu.

Klefedron we krwi kierowcy

Aby sprawdzić, czy kierowca nie znajdował się pod wpływem innych substancji, pobrano od niego krew do badań toksykologicznych. Wykryto w niej klefedron, będący syntetycznym narkotykiem – ustaliło RMF FM. Zdaniem biegłych jego stężenie pozwala stwierdzić, że mężczyzna w momencie wypadku był pod wpływem środków psychoaktywnych, co ich zdaniem miało wpływ na zdolność prowadzenia pojazdu.


Zobacz wideo

Policjanci przestrzegają kierowców ciężarówek: odłóż telefon, zachowaj odstęp

Zarzuty dla 31-latka

Częstochowska prokuratura zarzuca 31-latkowi nieumyślne spowodowanie katastrofy w ruchu lądowym oraz ukrywanie w kabinie ciężarówki kart kierowców, które zostały wystawione na nazwiska dwóch innych osób. Dokumenty te mają zastosowanie w tachografie, rejestrującym między innymi czas pracy kierowcy. 

Informację o uwzględnieniu wniosku prokuratury o aresztowanie podejrzanego przekazał rzecznik Sądu Okręgowego w Częstochowie Dominik Bogacz. – Sąd zastosował areszt do 30 listopada – powiedział sędzia. Dodał, że podstawą zastosowania najsurowszego środka zapobiegawczego była grożąca podejrzanemu surowa kara oraz obawa ucieczki i ukrywania się.

Wypadek na A1

Do zdarzenia doszło we wtorek 1 września na autostradzie A1 na wysokości zjazdu na Mykanów w kierunku Katowic. – Do nas informacja wpłynęła o godzinie 9. Na miejsce zadysponowanych zostało siedem zastępów straży pożarnej. Po przyjeździe na miejsce zdarzenia niestety okazało się, że są cztery ofiary śmiertelne – powiedział oficer prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Częstochowie, mł. bryg. Paweł Liszaj, w rozmowie z Gazeta.pl. Ofiary były w wieku od 20 do 62 lat. Cztery osoby odniosły obrażenia. Ratownicy zabrali je do szpitali.

Śląska policja poinformowała, że pojazd ciężarowy zderzył się z pojazdem dostawczym marki Mercedes, który należał do obsługi autostrady. Oficer prasowy straży pożarnej podkreślił jednak, że „zdarzenie jest bardzo złożone”. – Udział bierze kilka samochodów: dostawcze, ciągnik siodłowy z naczepą, przyczepka ze smołą, autolaweta. W tej chwili trwają nasze działania na miejscu – powiedział nam mł. bryg. Paweł Liszaj.

Udział