
W ostatnich tygodniach coraz głośniej spekuluje się o ścieraniu się dwóch frakcji w Prawie i Sprawiedliwości: harcerzy i maślarzy. Harcerze to najbliższe otoczenie Mateusza Morawieckiego, do którego zaliczają się m.in. Michał Dworczyk, Piotr Muller i Waldemar Buda. W skład tzw. maślarzy wchodzą zaś Tobiasz Bocheński, Jacek Sasin, Przemysław Czarnek i Patryk Jaki.
Kiedy wewnętrzne utarczki różnych polityków przestały skrywać się za kuluarami, zareagować zdecydował się Jarosław Kaczyński. „Szanowni Państwo, w związku z ostatnimi publicznymi wypowiedziami niektórych członków PiS informuję, iż każdy, kto zabierze w tej szkodliwej dyskusji głos, niezależnie od zasług i partyjnej pozycji, zostanie zawieszony w prawach członka PiS, co będzie miało oczywisty wpływ także na jego polityczną przyszłość. Takie zachowania skrajnie szkodzą Polsce i PiS” – napisał na portalu X (dawnym Twitterze – red.).
PiS na skraju rozłamu? Polacy zabrali głos w sondażu
W najnowszym sondażu, który został przeprowadzony przez SW Research dla Onetu, respondentów zapytano, czy w Prawie i Sprawiedliwości dojdzie do rozłamu przed wyborami w 2027 r. 41,2 proc. uważa, że taki scenariusz się nie spełni, a 29,7 proc. uznaje go za realną kolej rzeczy. 29,2 proc. nie ma jednoznacznej opinii w sprawie.
W niedawnym sondażu tej samej pracowni dla „Wprost” ankietowani odpowiedzieli na pytanie, kto powinien stanąć na czele PiS, gdyby Jarosław Kaczyński zdecydował się na przejście na polityczną emeryturę. Najlepszy rezultat zdobył Mateusz Morawiecki.
Były premier uzyskał wynik na poziomie 15,2 proc. głosów. Drugie miejsce ex aequo zajęli Przemysław Czarnek i Patryk Jaki, którzy zanotowali po 10 proc. wskazań. Na kolejnych pozycjach uplasowali się: Tobiasz Bocheński (6 proc.), Mariusz Błaszczak (5,6 proc.) i Jacek Sasin (1,8 proc.). 13,5 proc. respondentów uważa, że ktoś inny powinien reprezentować PiS, a aż 37,9 proc. badanych nie ma zdania w sprawie.













