Spięcie w koalicji po wpisie o sędziach TK. Trela zaatakował Hołownię

Wicemarszałek Sejmu Szymon Hołownia odniósł się na swoim profilu do informacji o zaproszeniu przez prezydenta w celu odebrania ślubowania tylko dwóch z sześciu sędziów wybranych do Trybunału Konstytucyjnego. „Sejm wybrał sześcioro sędziów TK. Jeśli Prezydent zamierza odebrać przysięgę od dwojga z nich – powinni oni ją złożyć, bo są niezależnymi od konstelacji politycznych sędziami, a nie – jak bywało – politykami, którzy niezależnych sędziów udają” – napisał Hołownia. „Po ogłoszeniu decyzji Prezydenta w sprawie pozostałych czworga sędziów – należy zrobić, co należy. A należy mu przyklasnąć, jeśli, zgodnie z ustawą, od nich też przysięgę odbierze. A jeśli jej nie odbierze – rozliczać go z tego i naprawić skutki jego bezczynności” – ocenił Hołownia. To rozpętało ostrą wymianę zdań z politykiem tej samej koalicji, Tomaszem Trelą z Lewicy.

Trela atakuje Hołownię

„Szymon 'miękiszon’ Hołownia przemówił. Znów była jakaś kolacja z Kaczyńskim? A nie, to cały czas efekty tej pierwszej i jedynej” – uderzył w wicemarszałka Sejmu koalicjant. Przypomniał tym samym kolację u polityka PiS Adama Bielana, na którą Hołownia został zaproszony kilka miesięcy temu.

Zobacz wideo Koniec kadencji Hołowni. Najlepsze momenty marszałka Sejmu

Na komentarz ten zareagował sekretarz stanu w Ministerstwie Funduszy i Polityki Regionalnej Jan Szyszko. „Dużą porażką naszej debaty publicznej jest to, że osoby takie jak Trela mogą pisać, co chcą i o kim chcą i nikt nie zwraca na to uwagi, bo ich nienachalny intelekt jakoś został uznany za stały element polskiej polityki. Jak śnieg zimą” – ocenił polityk.

Dyskusja o poziomie debaty

Wpis ten udostępnił też były marszałek Sejmu. Dodał przy tym swój komentarz. „Gdy idzie o posła Trelę, to od pierwszego z nim wejrzenia stosuję prostą zasadę: niewiele oczekując – nigdy się nie zawiodłem. Nie jest to najostrzejsza kredka w sejmowym piórniku” – napisał o swoim koalicyjnym partnerze wicemarszałek Hołownia. „Nie będę kopał leżącego, zwłaszcza jeśli do kopania potrzeba łopaty, bo zniknął już pod politycznym dnem. Zajmij się Szymuś ostrzeniem swoich własnych kredek, póki jeszcze jakieś masz” – odparował Trela.

Dyskusja wyszła poza koalicję

Do dyskusji szybko zaczęli włączać się kolejni politycy, a spór o ślubowanie sędziów TK wyraźnie przestał dotyczyć tej sprawy. Coraz mocniej było widać personalne złośliwości i coraz ostrzejsze przytyki – formułowane raz wprost, a raz bardziej skrycie. Wymiana zdań objęła nie tylko polityków koalicji rządzącej, ale też przedstawicieli opozycyjnego PiS, którzy wykorzystali zamieszanie do kolejnych politycznych ataków i stanęli w obronie Hołowni.

Czytaj także: Między Pałacem Prezydenckim a resortem Władysława Kosiniaka-Kamysza dotąd nie było większych spięć. Dlaczego teraz szef MON zgodził się na to, by prezydent spotkał się sam na sam z generałami? Czytaj na Wyborcza.pl

Redagowała Kamila Cieślik

Udział