
-
Sławomir Mentzen zarzucił Przemysławowi Czarnkowi brak podpisu pod wnioskiem o wotum nieufności wobec minister kultury Marty Cienkowskiej z powodu zakazu Mariusza Błaszczaka.
-
Przemysław Czarnek odpowiedział, że wszyscy w klubie PiS domagają się dymisji minister Cienkowskiej, a kwestię skutecznych działań należy omawiać w bezpośrednich rozmowach.
-
Spór dotyczy projektu ustawy o zabezpieczeniu socjalnym dla artystów, który według Konfederacji prowadzi do niesprawiedliwego finansowania emerytur artystów kosztem osób zarabiających minimalną krajową.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii, otwiera się w nowym oknie
„Drogi Przemku, doceniam, że jako jedyny członek PiS chciałeś podpisać się pod wnioskiem o odwołanie minister Cienkowskiej. Szkoda, że zrezygnowałeś po tym, jak zabronił Ci tego Błaszczak. Postarałbym się to zrozumieć, gdyby zabronił Ci tego sam Kaczyński. Ale Błaszczak? Poważnie?” – napisał lider Konfederacji na platformie X.
„Wiemy już, że jeśli zostaniesz premierem, przed podjęciem każdej decyzji, będziesz pytał o zgodę Kaczyńskiego i Błaszczaka. Kogo jeszcze? Którego wiceprezesa PiS? Annę Krupkę?” – dodał Mentzen.
Czarnek odpowiada Mentzenowi. „Nie jątrz”
Na wpis szybko odpowiedział Przemysław Czarnek. „Drogi Sławku, wszyscy w klubie PiS żądają dymisji skompromitowanej minister Cienkowskiej. Kwestia skutecznego działania pozostaje do dyskusji. Ale nie na X” – napisał.
Poseł PiS zaapelował również do Mentzena, by „szukał jedności i efektywności”. „Nie dziel i nie jątrz. Tak prawica nie wygra. Zapraszam na spotkanie w tej sprawie” – dodał Czarnek.
W odpowiedzi Mentzen zarzucił Prawu i Sprawiedliwości, że partia stanęła „po stronie Tuska, Cienkowskiej i Jasia Kapeli”.
„Nie żartuj Przemek. Rozmowy w tej sprawie z PiS już były i odmówiliście nam podpisów potrzebnych do złożenia wniosku o odwołanie Cienkowskiej. Nie moja wina, że Ci koledzy o tym nie powiedzieli. Wyjaśnijcie to już sobie w swoim gronie, dlaczego nikt Ci o niczym nie mówi i o zdanie nie pyta” – dodał.
Głos w sprawie zabrał również poseł Konfederacji Bartłomiej Pejo, który stwierdził, że zwrócił się do posłów PiS o poparcie wniosku o wotum nieufności dla minister Cienkowskiej w Sejmie, a nie za pośrednictwem mediów społecznościowych. „Co jest takiego kontrowersyjnego w odwołaniu Cienkowskiej, że musicie to sobie przedyskutować… Tym bardziej, że z naszej strony było już do Was wcześniej kierowane to pytanie” – napisał.
Spór między PiS a Konfederacją. Poszło o wotum nieufności dla minister kultury
Spór wokół minister kultury Marty Cienkowskiej pojawił się w związku z projektem ustawy o emeryturze dla artystów. Bartłomiej Pejo zarzucał jej w Sejmie, że „chce zabrać pracownikom zarabiającym minimalną krajową pieniądze z ich podatków i dołożyć artystce, która rysuje gołe tyłki”.
– Minister kultury do dymisji. Zbieramy podpisy pod wnioskiem o wotum nieufności i zapraszamy przede wszystkim Prawo i Sprawiedliwość do tego, aby złożyli swoje podpisy pod tym wnioskiem – mówił.
Ustawa o zabezpieczeniu socjalnym dla artystów przygotowana przez resort kultury została przyjęta przez rząd w ubiegłym tygodniu. Zakłada on dopłaty do składek na ubezpieczenia społeczne i zdrowotne dla artystów, którzy spełniają określone kryteria dochodowe. Ustawa ma kosztować budżet państwa 300 milionów zł.
– Z projektu ustawy wynika, że te dopłaty miałyby obejmować m.in. osoby zarabiające powyżej płacy minimalnej. Doprowadziłoby to do chorej sytuacji, w której ludzie ciężko pracujący na minimalnym wynagrodzeniu, odprowadzający od tego minimalnego wynagrodzenia pełne składki, wysokie podatki, zrzucaliby się na przyszłe emerytury dla tak zwanych artystów, którzy zarabiają więcej od nich i jednocześnie nie płacą składek na swoją przyszłą emeryturę – mówił o projekcie poseł Konfederacji Michał Wawer.
-
Komu najbardziej ufają Polacy? Przetasowanie na podium, wzrost Konfederacji
-
Dlaczego artysta ma mieć lepiej niż kasjerka? Bo ma mieć i już












