
Premier stwierdził, iż politycy PiS w sprawie ETS „udają, że mają świetne pomysły i są zdeterminowani i skuteczni w walce o tanią energię, i coraz częściej słyszymy wezwania, żeby natychmiast opuścić umowy europejskie”.
– Ja pozwolę sobie tylko zacytować byłego premiera PiS-u Mateusza Morawieckiego z 2023 roku, kiedy mówi: „wyjście z ETS nie jest możliwe w prawie europejskim, to proponują ci którzy nie mają wiedzy, albo mają złą wolę w tej kwestii”. To tyle jeśli chodzi o komentarz byłego premiera PiS-owskiego, wobec tych wszystkich głosów pochodzących właśnie dzisiaj z PiS-u, o tym, żeby Polska wycofała się z umów europejskich – mówił Tusk.
Szef rządu zacytował też lidera Konfederacji, który stwierdził, że „jeżeli spojrzymy na relacje z UE, to Tusk jest według mnie bardziej asertywny niż Morawiecki”.
– I tutaj w pełni się zgadzam z tą opinią. My bardzo dużo działań przeprowadziliśmy, żeby rozbroić ETS ten pierwszy i żeby zupełnie przekształcić myślenie o cenach energii w kontekście dyskusji o ETS dwa. Nasze działania przyniosły już w tej chwili efekt. Dla mnie bardzo ważną sprawą było uzmysłowienie wszystkim wszystkich instytucjom i partnerom europejskim, że Polska ma bardzo specyficzną sytuację i że jeśli chodzi o Polskę, będziemy domagali się specyficznie polskich rozwiązań, tak aby uszanować naszą sytuację, w której m.in. ETS stanowi bardzo istotny i negatywnie rozstrzygający czynnik, jeśli chodzi o ceny energii – podsumował szef rządu.
Sprawa ETS. Premier zapowiedział „skuteczną walkę”
Premier zadeklarował, że rząd będzie „skutecznie walczył” o interes Polski. Zwrócił się też do wszystkich, którzy uważają, że „ETS to taki 'sretees'” (podkreślił, że stosuje język opozycji – red.). – Nie, to nie jest proste, to wymaga bardzo skomplikowanych i bardzo pomysłowych działań. Na szczęście mamy ekipę, która potrafi to w Europie załatwić – ocenił.
Tusk nawiązał też do odnawialnych źródeł energii. – Jeśli chodzi o tzw. OZE-sroze – to cytat kolejny z naszych oponentów – to chcę uzmysłowić wszystkim sceptykom, że OZE to jest najbardziej suwerenne źródło energii dla Polski. My ropy nie wydobędziemy z polskich złóż. Ropa będzie zawsze rosyjska albo arabska. Wojna w Iranie pokazuje, jak groźne może być uzależnienie od zewnętrznych dostaw energii – mówił.
5 marca kraje Unii Europejskiej ostatecznie zatwierdziły nowy cel klimatyczny, zakładający redukcję emisji gazów cieplarnianych o 90 proc. do 2040 r. w stosunku do poziomu z 1990 r. Zatwierdzono również roczne opóźnienie wejścia w życie systemu ETS2, który przewiduje objęcie transportu i budownictwa pozwoleniami na emisję CO2. Zamiast w 2027 r., system ten zacznie obowiązywać w 2028 r.
Tusk odpowiedział na wezwanie Trumpa. „Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu”
Tusk oświadczył też, że Polska nie wyśle swoich wojsk do Iranu, gdyż – jak wskazał – konflikt na Bliskim Wschodzie nie dotyczy bezpośrednio naszego bezpieczeństwa.
– Polska ma inne zadania w ramach NATO. Dotyczy to zarówno naszych sił lądowych, powietrznych, jak i morskich, które są ciągle – powiedziałbym – w budowie. To, co mamy w dyspozycji, jeśli chodzi o morze, musi służyć bezpieczeństwu Bałtyku. I to nasi sojusznicy, w tym Amerykanie, bardzo dobrze rozumieją – wskazał premier.
USA i Izrael od 28 lutego bombardują Iran, który w odpowiedzi atakuje Izrael i państwa Zatoki Perskiej, uderzając zarówno w położone tam amerykańskie bazy, jak i w cele cywilne. Iran zablokował też, w reakcji na ataki, cieśninę Ormuz, kluczowy dla handlu ropą szlak, co doprowadziło do gwałtownego wzrostu cen surowca na rynkach światowych.
Prezydent USA Donald Trump ponowił w niedzielę wezwanie, by inne państwa dołączyły do operacji mającej na celu udrożnienie cieśniny Ormuz.












