
W skrócie
-
Siergiej Ławrow stwierdził, że Grenlandia nie jest naturalną częścią Danii i porównał jej znaczenie strategiczne do Krymu.
-
Ławrow zaznaczył, że wbrew twierdzeniom Donalda Trumpa Rosja ani Chiny nie mają zamiaru przejmować Grenlandii.
-
Wcześniej rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył wcześniej, że Rosja uznaje Grenlandię za część terytorium Danii.
Podczas wtorkowego briefingu prasowego Siergiej Ławrow wyraził opinię, że Grenlandia nie jest „naturalną częścią Danii ani Norwegii„. Szef rosyjskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych przyjął tym samym retorykę korzystniejszą dla USA niż wcześniej Dmitrij Pieskow.
– Zasadniczo Grenlandia nie jest naturalną częścią Danii, prawda? Nie była naturalną częścią Norwegii ani Danii. Była zdobyczą kolonialną. Fakt, że mieszkańcy czują się teraz do niej (Danii – przyp. red.) przyzwyczajeni i przywiązani to inna sprawa – powiedział Ławrow.
Ławrow: Grenlandia nie jest naturalną częścią Danii. Padło porównanie do Krymu
Szef rosyjskiej dyplomacji odrzucił argumenty Białego Domu, według których jeśli nie USA przejmą Grenlandię, to zrobi to Rosja lub Chiny.
– Nie mamy nic wspólnego z planami zajęcia Grenlandii. Nie mam wątpliwości, że Waszyngton doskonale zdaje sobie sprawę, że ani Rosja, ani Chińska Republika Ludowa nie mają takich planów. To nie nasza sprawa – powiedział Ławrow, dodając, że Rosja „monitoruje tę poważną sytuację geopolityczną” i „będzie wyciągać wnioski”.
Choć według Ławrowa ani Rosja, ani Chiny, nie mają planów przejęcia Grenlandii, to wyraził zrozumienie dla planów Białego Domu. Stwierdził, że wyspa ma dla USA takie samo znaczenie strategiczne, jakie dla Rosji ma Krym.
– Krym jest nie mniej ważny dla bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej, niż Grenlandia dla Stanów Zjednoczonych. Postawmy mieszkańców Krymu w sytuacji Grenlandii, a wiele prawdopodobnie stanie się jasne – powiedział Ławrow.
Dwugłos na Kremlu ws. Grenlandii. Pieskow: To terytorium Królestwa Danii
Stanowisko Ławrowa zasadniczo różni się od tez wcześniejszego oświadczenia Dmitrija Pieskowa. W piątek rzecznik Kremla przekonywał, że „Rosja uznaje Grenlandię za część terytorium królestwa Danii”.
– Podobnie jak reszta świata uważnie monitorujemy sytuację wokół Grenlandii. Zauważamy bardzo kontrowersyjną sytuację. Wychodzimy z założenia, że Grenlandia to terytorium Królestwa Danii – mówił Dmitrij Pieskow.
– Słyszeliśmy oświadczenia zarówno Danii, jak i Grenlandii, że ta nie zostanie nikomu sprzedana – powiedział Pieskow, podkreślając, że Moskwa jest świadoma, że USA przygotowują „ofertę pieniężną nabycia Grenlandii w takiej czy innej formie”.












