Spotkanie prezydenta Nawrockiego z premierem Węgier. Sikorski reaguje na słowa Przydacza. „Bzdura”

W ten sposób Przydacz odniósł się do krytyki spotkania Karola Nawrockiego z premierem Węgier Viktorem Orbanem. Słowa Przydacza skomentował szef MSZ Radosław Sikorski. „Bzdura. Oczekiwaniem MSZ jest nieingerowanie prezydenta RP w wybory w innych krajach na rzecz skorumpowanych klientów Putina” – odpowiedział. 

Zdaniem Sikorskiego nie było żadnej protokolarnej czy politycznej potrzeby, żeby Karol Nawrocki „pielgrzymował” do osoby niższej rangą czyli do premiera. Dodał, że „jedynym uzasadnieniem tej wizyty była chęć wsparcia Orbana w jego kampanii wyborczej”.

Zobacz wideo Węgry blokują ekstradycję Ziobry

Przydacz: Prezydent słowem się nie zająknął 

Przydacz w rozmowie z Polsat News podkreślił, że wizyta prezydenta Nawrockiego na Węgrzech nie była wyrazem przedwyborczego poparcia dla Fidesz. – Prezydent Nawrocki słowem nie zająknął się o temacie wyborczym – powiedział polityk.

Czytaj także: Tusk i Czarzasty zastawiają pułapkę na Nawrockiego. Mają konkretny cel – piszą Agata Kondzińska i Iwona Szpala na Wyborcza.pl. 

Rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz przekazał TVN, że Karol Nawrocki zaproponował Viktorowi Orbanowi uniezależnienie się od rosyjskiego gazu i podjęcie współpracy z Polską z wykorzystaniem interkonektora w Strachocinie na Podkarpaciu. Prezydent w rozmowie z Orbanem zaznaczył, że nie zgadza się na węgierskie stanowisko wobec Ukrainy i krytycznie ocenił podejście Budapesztu do Moskwy.

„Pierwszy efekt wizyty”

Viktor Orban w środę (25 marca) ogłosił, że Węgry wstrzymują dostawy gazu do Ukrainy do czasu wznowienia dostaw ropy naftowej rurociągiem Przyjaźń. – Stopniowo wstrzymujemy dostawy gazu, a nadwyżki będziemy magazynować w kraju – stwierdził. – Zamiast wypełniać ukraińskie magazyny, będziemy wypełniać węgierskie – podkreślił. 

Tę decyzję skomentował premier Donald Tusk. „Jest pierwszy efekt wizyty Karola Nawrockiego w Budapeszcie. Premier Orban odciął Ukrainę od dostaw gazu. Putin się cieszy” – napisał na X. – Całe Węgry mają bardzo duży problem z Ukrainą (…). Wizyta pana prezydenta niczego w tym zakresie zmienić nie mogła – wyjaśnił na antenie Polsatu News Marcin Przydacz.

Udział