Sprawa zatrzymanego transportu ukraińskiej gotówki i złota na Węgrzech. Magyar przekazał nowe informacje

Na początku marca węgierskie służby zatrzymały dwa pojazdy należące do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku wraz z siedmioma jego pracownikami. Przewozili oni przez terytorium Węgier 40 mln dolarów, 35 mln euro oraz 9 kg złota z Austrii do Ukrainy.

Peter Magyar: Będzie śledztwo w sprawie

– Prokurator generalny „musi niezwłocznie zająć się tą sprawą” – podkreślił w środę Peter Magyar na platformach Facebook i X. Dochodzenie wewnętrzne, jak zapowiedział premier Węgier, obejmie węgierski urząd skarbowy (NAV), państwowe biuro antyterrorystyczne (TEK), a także „inne właściwe organy”.

Zobacz wideo Tusk o Orbanie: Historia pamięta polityków, którzy pracowali na rzecz kapitulacji

Zapowiedź śledztwa wpisuje się w deklaracje Magyara z dnia zaprzysiężenia. Premier już wtedy podkreślał, że „rozliczenie i pojednanie doprowadzi do nowego rozdziału” w historii Węgier oraz że kraj „nigdy więcej nie będzie państwem, w którym nie ma żadnych konsekwencji”.

Ukraińscy bankowcy zatrzymani na Węgrzech. Skonfiskowano miliony dolarów i złoto

5 marca, za rządów poprzedniego premiera Viktora Orbana, węgierskie służby antyterrorystyczne przeprowadziły akcję wobec dwóch opancerzonych pojazdów, należących do ukraińskiego państwowego Oszczadbanku. Konwój transportował środki pieniężne z Austrii do Ukrainy w ramach rutynowego przejazdu tranzytowego przez Węgry.

Siedmiu ukraińskich pracowników banku zostało wtedy zatrzymanych pod pretekstem podejrzeń o pranie brudnych pieniędzy. Służby skonfiskowały środki w dolarach, euro i w złocie o łącznej wartości około 82 mln dolarów. Ukraińców przetrzymywano bez dostępu do tłumacza, z zasłoniętymi oczami i w kajdankach. Po ponad dobie zostali deportowani do Ukrainy i objęci zakazem wjazdu do strefy Schengen. W maju Węgry zwróciły skonfiskowane pieniądze Ukrainie.

Węgierskie media: Orban osobiście polecił zatrzymanie konwoju

Portal VSquare sugerował, na podstawie źródeł zaznajomionych ze szczegółami operacji, że jej celem nie było egzekwowanie prawa na podstawie uzasadnionych podejrzeń, lecz politycznie motywowana eskalacja napięć na linii Budapeszt – Kijów. Kryzys dyplomatyczny miałby służyć wzmocnieniu przed wyborami notowań Fideszu – partii premiera Viktora Orbana, który uczynił relacje z Ukrainą jednym z głównych tematów kampanii.

Na początku czerwca portal Telex napisał, że ówczesny szef węgierskiego rządu osobiście polecił zatrzymanie konwoju, a operacja miała być między innymi odwetem za rzekome blokowanie przez Kijów transportu rosyjskiej ropy rurociągiem „Przyjaźń”.

Udział