Sprawca strzelaniny w Waszyngtonie miał w CV staż w NASA. Trump: Zostawił manifest

Z informacji zamieszczonych na profilu wynika, że w 2017 roku mężczyzna ukończył studia licencjackie z inżynierii mechanicznej w Kalifornijskim Instytucie Technicznym w Los Angeles oraz uzyskał w maju 2025 roku tytuł magistra informatyki na Uniwersytecie Stanowym Kalifornii Dominguez Hills. Właściciel profilu napisał o sobie, że jest „z wykształcenia inżynierem mechanikiem i informatykiem, z doświadczenia niezależnym twórcą gier, a z powołania nauczycielem”.

Praca w Kalifornijskim Instytucie Technicznym i staż w NASA

Z ustaleń „Financial Times” wynika, że Allen pracował na pół etatu jako nauczyciel w C2 Education, firmie oferującej korepetycje i przygotowanie do egzaminów na studia. Pracował tam sześć lat. Z wpisu Allena na Facebooku wynika, że w grudniu 2024 roku został w tej firmie „nauczycielem miesiąca”.

Zobacz wideo Trump rządzi, jakby prowadził program w telewizji

Według profilu, który ma należeć do podejrzanego o dokonanie strzelaniny, mężczyzna jest również zaangażowany w projekty związane z tworzeniem gier komputerowych, w tym w grę fabularną RPG opisaną jako „strzelanka z widokiem na góry”. Siedem lat temu wydał inną grę, zatytułowaną „Bohrdom”.

Dorobek zawodowy Allena ma obejmować także pracę w charakterze asystenta dydaktycznego w 2016 roku w Kalifornijskim Instytucie Technicznym oraz letni staż studencki w Jet Propulsion Laboratory NASA w Pasadenie w 2014 roku. Tam jego pasją było tworzenie modeli planet wokół gwiazd.

Lokalna stacja ABC w Los Angeles zamieściła kilka lat temu wywiad ze studiującym jeszcze wówczas Allenem w ramach programu o nowych technologiach, pomagających ludziom w podeszłym wieku. Z materiału wynika, że opracował on prototyp nowego typu hamulca awaryjnego do wózków inwalidzkich.

Trump: Sprawca nienawidził chrześcijan

Prezydent USA Donald Trump powiedział w niedzielę, że zatrzymany podczas sobotniej gali korespondentów przy Białym Domu Cole Allen zostawił manifest. – Kiedy czyta się jego manifest, to widać, że nienawidzi chrześcijan, to jedno jest pewne. Nienawidzi chrześcijan, to była nienawiść. I myślę, że jego siostra, albo brat donieśli o tym, skarżyli się nawet organom ścigania. Więc był, był człowiekiem obciążonym problemami – powiedział Trump w wywiadzie dla Fox News.

Dopytywany o motywację podejrzanego, powtórzył, że „miał wiele nienawiści w sercu” od długiego czasu. – To była sprawa religijna. Był mocno antychrześcijański – powiedział Trump.

Członek rodziny poinformował służby

Wcześniej telewizja CBS podała, powołując się na wysokiego rangą urzędnika, że śledczy badają listy i pisma, które podejrzany zostawił w swoim pokoju hotelowym i wysłał do rodziny. Z listów tych wynika, że planował zaatakować urzędników administracji. Podobne doniesienia przedstawiła telewizja Fox News.

Jeden członek rodziny Allena – według Fox News był to jego brat – poinformował o tym służby. Inny, przesłuchany przez śledczych po ataku, powiedział, że Allen wygłaszał radykalne poglądy i stale mówił o planie zrobienia „czegoś”, aby naprawić problemy współczesnego świata. Władze miały też znaleźć na kontach podejrzanego w mediach społecznościowych antytrumpowską i antychrześcijańską retorykę.

Strzelanina na gali z udziałem Donalda Trumpa

Do strzelaniny doszło w sobotę 25 kwietnia wieczorem. Sprawca wtargnął do lobby hotelu Hilton w Waszyngtonie, gdzie odbywała się gala Stowarzyszenia Korespondentów Białego Domu. Napastnik, uzbrojony w strzelbę, pistolet i noże, otworzył ogień w kierunku służb, które następnie ujęły go, nie pozwalając dotrzeć do pomieszczenia z uczestnikami uroczystości.

Prezydenta USA Donalda Trumpa, jego żonę Melanię, wiceprezydenta J.D. Vance’a i innych przedstawicieli amerykańskiej administracji bezpiecznie ewakuowano. Według stacji CNN sprawca po zatrzymaniu powiedział, że jego celem byli przedstawiciele władz kraju. Ranny podczas zdarzenia został agent Secret Service.

Jak pisaliśmy w Gazeta.pl, pełniący obowiązki prokuratora generalnego USA Todd Blanche powiedział w rozmowie z NBC News, że celem napastnika prawdopodobnie był Trump. – Wygląda na to, że rzeczywiście zamierzał obrać za cel osoby pracujące w administracji, prawdopodobnie w tym także prezydenta – przekazał Blanche.

Udział