
W skrócie
-
Samolot USA użyty do ataku na przemytników był przemalowany, by udawał cywilny, co według ekspertów może być zbrodnią wojenną.
-
Wojskowy emerytowany generał Steven J. Lepper stwierdził, że ukrywanie tożsamości maszyny podczas ataku jest przejawem wiarołomstwa.
-
Administracja Trumpa przeprowadziła co najmniej 35 podobnych ataków, w których zginęło 115 osób, uzasadniając to walką z kartelami narkotykowymi uznanymi za organizacje terrorystyczne.
Według obu dzienników powołujących się na wtajemniczonych w sprawę urzędników, samolot, z którego rażono pierwszą łódź przemytników 2 września 2025 r. był przemalowany tak, by przypominał cywilny i nie miał widocznej broni przyczepionej do skrzydła.
„Washington Post” podał, że ataku dokonano za pomocą wyrzutni z wnętrza maszyny.
Cytowani przez dzienniki eksperci od prawa konfliktów zbrojnych sugerują, że praktyka ta stanowi złamanie przepisów konwencji genewskich dotyczących zakazu wiarołomstwa wojennego. Jednym z przypadków wiarołomstwa jest udawanie posiadania cywilnego statusu podczas ataku wojskowego.
Ataki USA na przemytników. „Przejaw wiarołomstwa”
Sprawę dla „NYT” skomentował emerytowany generał Steven J. Lepper, były zastępca sędziego-prokuratora generalnego Sił Powietrznych Stanów Zjednoczonych.
Jak stwierdził wojskowy, gdyby samolot został pomalowany w sposób maskujący jego wojskowy charakter i zbliżył się na tyle, że osoby na pokładzie łodzi mogły go zobaczyć, oszukując ich i uniemożliwiając im podjęcie działań obronnych lub poddanie się, stanowiłoby to zbrodnię wojenną w rozumieniu standardów konfliktów zbrojnych.
– Ukrywanie tożsamości jest przejawem wiarołomstwa. Jeśli samolot przelatujący nad celem nie jest identyfikowany jako samolot bojowy, nie powinien być zaangażowany w działania bojowe – stwierdził Lepper.
Poważne zarzuty wobec USA. Administracja Trumpa przeprowadziła kilkadziesiąt ataków
Atak z 2 września już wcześniej rodził zarzuty dotyczące popełnienia zbrodni wojennej przez siły USA, gdy ujawniono, że wojsko zabiło dwóch pasażerów łodzi, którzy przeżyli pierwszy atak i uczepili się wraku motorówki.
Później zmieniono procedury w tym względzie. W co najmniej trzech przypadkach, w których uderzenia nie zabiły wszystkich członków załogi, rozbitkowie nie zostali zabici.
Same ataki na łodzie przemytników od początku były uważane przez krytyków za bezprawne. Administracja prezydenta Donalda Trumpa uzasadnia je, powołując się na wojnę prowadzoną z aktorami niepaństwowymi, za które uważa kartele narkotykowe oficjalnie uznane przez Biały Dom za organizacje terrorystyczne.
Jak dotąd siły USA przeprowadziły co najmniej 35 ataków, w których zginęło 115 osób.










