ZUS nie jest jedyną instytucją, która wypłaca Polakom emerytury. Jest jeszcze Zakład Emerytalno-Rentowy Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji, który wypłaca świadczenia policjantom, strażakom, strażnikom granicznym, marszałkowskim i agentom innych służb. Są też Wojskowe Biura Emerytalne.
Funkcjonariuszom Służby Więziennej świadczenia wypłaca resort sprawiedliwości, a osobom pracującym w służbie celno-skarbowej świadczenie na konto trafia z Krajowej Administracji Skarbowej.
To nie znaczy, że mundurowi nie mogą otrzymywać również pieniędzy z ZUS – młode roczniki mogą. Niestety starsi funkcjonariusze na razie mogą mieć tylko jedno świadczenie, ale za to wyższe.
Rząd pracuje nad zmianą tego systemu. Końca tych prac nie widać.
Kto może marzyć o dwóch emeryturach? Reguła z art. 95 ustawy emerytalnej
Jeżeli po zakończeniu służby emerytowani funkcjonariusze podejmą zwykłą pracę cywilną i opłacają składki do powszechnego systemu, to powinni dostawać także świadczenia z ZUS. Tak jednak nie jest. Opłacanie składek do ZUS po zakończeniu służby nie oznacza automatycznie, że mundurowi otrzymają dwie pełne emerytury jednocześnie.
Rząd ma podjąć decyzję dotycząca wypłaty dwóch emerytur, ale na razie funkcjonariusze nadal nie wiedzą, ani kiedy, ani w jakim kształcie nowe przepisy mogą wejść w życie. Grupa posłów zwróciła się w tej sprawie do szefów MON, MSWiA oraz MRPiPS, ale konkretów im nie przedstawiono.
Resort pracy potwierdził, że analizuje sytuację osób, które rozpoczęły służbę przed 2 stycznia 1999 roku. To grupa obejmująca część funkcjonariuszy Policji, PSP, Straży Granicznej, SOP i Służby Więziennej, których emerytalne uprawnienia były kształtowane według wcześniejszych zasad.
Chodzi o modyfikację reguły wynikającej z art. 95 ustawy emerytalnej. Rząd wciąż nie ujawnia jednak, na czym dokładnie miałoby polegać nowe rozwiązanie. Wiadomo, że stare przepisy nie są sprawiedliwe.
Funkcjonariusze i żołnierze powołani do służby po raz pierwszy po 2 stycznia 1999 roku mają już rozdzielone okresy pracy. Do emerytury mundurowej nie wlicza im się pracy cywilnej. Dzięki temu po osiągnięciu wieku emerytalnego w systemie powszechnym mogą pobierać jednocześnie dwie niezależne emerytury: z ZUS (za pracę cywilną) oraz mundurową (za służbę). Czym zawiniły starsze roczniki?
Maksymalny limit to 75 proc. podstawy emerytury. Dalsza praca nie popłaca
Obowiązujący wciąż przepis mówi, że „w razie zbiegu prawa do kilku świadczeń, wypłaca się tylko jedno z nich”. Na ogół chodzi o świadczenie wyższe albo wybrane przez osobę zainteresowaną. Od tej decyzji starsi funkcjonariusze mogą się odwołać do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych.
Osoby, które uzyskały emeryturę mundurową, a następnie pracowały „w cywilu” i płaciły składki ZUS, mogą cywilny okres pracy doliczyć do wysługi emerytalnej w służbach mundurowych pod warunkiem, że pobierana emerytura mundurowa nie przekracza maksymalnego limitu 75 proc. podstawy jej wymiaru. Jeśli emerytura osiąga już ten poziom, kolejne okresy pracy już jej nie zwiększą.
Ministerstwo Obrony Narodowej unika tematu ze względu na konsekwnecje finansowe. „Ewentualne skutki finansowe w zakresie możliwości jednoczesnego pobierania emerytury z systemu zaopatrzenia emerytalnego służb mundurowych i powszechnego systemu emerytalnego będą stanowiły dodatkowe obciążenie dla Zakładu Ubezpieczeń Społecznych” – poinformował posłów MON. W podobnym duchu wypowiada się Ministerstwo Finansów. Pozostaje tylko czekanie.


