
Naczelny Sąd Administracyjny rozstrzygnął spór dotyczący dostępu straży miejskiej do informacji objętych tajemnicą ubezpieczeniową. Sąd uznał, że w określonych sytuacjach zakład ubezpieczeń ma obowiązek przekazać dane z polisy OC, jeżeli są one niezbędne do ustalenia sprawcy wykroczenia.
Sprawa dotyczyła postępowania prowadzonego przez straż miejską po ujawnieniu nieprawidłowo zaparkowanego samochodu. Dane z Centralnej Ewidencji Pojazdów i Kierowców nie pozwoliły ustalić osoby odpowiedzialnej za wykroczenie. Funkcjonariusze ustalili jednak numer polisy OC pojazdu i zwrócili się do ubezpieczyciela o dane osoby, która zawarła umowę ubezpieczenia.
Ubezpieczyciel odmówił udostępnienia informacji
Towarzystwo ubezpieczeniowe odmówiło przekazania danych, powołując się na tajemnicę ubezpieczeniową. Argumentowało, że przepisy ustawy o działalności ubezpieczeniowej i reasekuracyjnej wymieniają podmioty uprawnione do otrzymywania takich informacji, a straż miejska nie została w tym katalogu wskazana.
Spór trafił do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych. Organ nakazał przekazanie straży miejskiej imienia, nazwiska oraz adresu zamieszkania osoby objętej polisą. Ubezpieczyciel zaskarżył decyzję, jednak przegrał zarówno przed Wojewódzkim Sądem Administracyjnym w Warszawie, jak i ostatecznie przed Naczelnym Sądem Administracyjnym.
NSA wskazał na zasadę proporcjonalności
Sąd podkreślił, że tajemnica ubezpieczeniowa nie ma charakteru bezwzględnego. Przepisy przewidują wyjątki, a jednym z nich jest sytuacja, gdy uprawnienie do żądania informacji wynika z odrębnych ustaw.
Zdaniem NSA takie uprawnienie można wyprowadzić z ustawy o straży gminnej. Sędziowie wskazali, że organ odpowiedzialny za ściganie wykroczeń musi dysponować narzędziami pozwalającymi ustalić sprawcę. W takich okolicznościach przekazanie danych z polisy OC jest zgodne z zasadą proporcjonalności i nie narusza przepisów o ochronie danych osobowych.












