
Do zdarzenia doszło rano 25 lutego w rejonie Cayo Falcones, w gminie Corralillo, w prowincji Villa Clara. Jak poinformowało Ministerstwo Spraw Wewnętrznych Kuby, na kubańskich wodach terytorialnych wykryto łódź motorową, zarejestrowaną na Florydzie (nr FL7726SH). Jednostka zbliżyła się na około jedną milę morską od kanału El Pino. Gdy patrol Straży Przybrzeżnej podjął próbę jej identyfikacji, z pokładu łodzi motorowej – według kubańskiej wersji – otwarto ogień w kierunku funkcjonariuszy. Ranny został dowódca kubańskiej jednostki. W odpowiedzi doszło do wymiany ognia. Cztery osoby znajdujące się na łodzi motorowej zginęły, sześć zostało rannych. Poszkodowanych przetransportowano do szpitala i udzielono im pomocy medycznej. Na razie nie podano ich tożsamości ani narodowości.
Kuba: „Będziemy chronić nasze wody”
W oficjalnym komunikacie resort podkreślił, że dochodzenie w sprawie trwa. Władze zapowiedziały wyjaśnienie okoliczności zdarzenia. Hawana zaznaczyła również, że ochrona wód terytorialnych jest jednym z filarów suwerenności państwa. „Kuba potwierdza swoją determinację do ochrony swoich wód terytorialnych” – przekazano w oświadczeniu.
Napięcia na linii USA – Kuba
Incydent może wywołać kolejne napięcia w relacjach między Hawaną a Waszyngtonem. W ostatnich tygodniach retoryka między oboma państwami była coraz ostrzejsza. Prezydent Donald Trump wcześniej sugerował możliwość zdecydowanych działań wobec Kuby. Stwierdził, że możliwa jest interwencja USA na Kubie podobna do tej, jakiej dokonano w Wenezueli. Przypomnijmy, że w błyskawicznie przeprowadzonej akcji Amerykanie porwali Nicolasa Maduro. Z kolei kubański minister spraw zagranicznych oskarżał Stany Zjednoczone o próbę wywołania kryzysu humanitarnego poprzez sankcje gospodarcze. Na ten moment władze USA nie wydały oficjalnego stanowiska w sprawie środowego zdarzenia.
Kluczowe będzie śledztwo
Kluczowe będzie ustalenie, kto znajdował się na pokładzie łodzi motorowej i w jakim celu jednostka znalazła się w pobliżu kubańskich wód terytorialnych. Istotne będzie również potwierdzenie, czy rzeczywiście to z jej pokładu padły pierwsze strzały. Kubańczycy zapewniają, że śledztwo prowadzone przez służby ma odpowiedzieć na te pytania. Oświadczenie ministerstwa przekazała Ambasada Kuby w USA.
Czytaj także: Tusk zwrócił się do prezydenta: „Właśnie dostałem wiadomość”. Chodzi o SAFE












