
O strzałach oddanych w stronę Liceum Ogólnokształcącego Społecznego nr 17 przy ulicy Marszałkowskiej w Warszawie pracownicy placówki powiadomili służby w środę o godz. 10. „Ze wstępnych ustaleń wynikało, że sprawca oddał kilka strzałów z pistoletu pneumatycznego w kierunku budynku, powodując uszkodzenia szklanych elementów. Na miejscu oględziny prowadził śródmiejski technik kryminalistyki oraz grupa dochodzeniowo-śledcza. Na drzwiach oraz oknie widoczne były ślady po strzałach z broni pneumatycznej”. Jak przekazali śródmiejscy mundurowi, nikomu nic się nie stało.
Ostrzelał budynek liceum. Jak tłumaczył się 43-latek?
Tego samego dnia, na Mokotowie, w lokalu przy ulicy Gagarina, policja zatrzymała 43-letniego mężczyznę. Podczas przeszukania jego mieszkania policjanci znaleźli i zabezpieczyli pistolet pneumatyczny typu wiatrówka oraz metalowe kulki, wykorzystywane jako amunicja. W kolejnych dniach policjanci m.in. „przyjęli zawiadomienie od dyrekcji szkoły, przesłuchali świadków i zabezpieczyli dodatkowy materiał dowodowy w tej sprawie”. Jak ustalili mundurowi, zabezpieczone w mieszkaniu 43-latka rzeczy nie wymagały zezwolenia do ich posiadania.
„Zatrzymany mężczyzna, podczas przesłuchania, tłumaczył swoje zachowanie kłótnią z żoną. Twierdził, że wracał z pracy i przy ulicy Marszałkowskiej zauważył, jak gołębie wyciągają śmieci z koszy. Oddał w ich kierunku strzały, nie mając świadomości, że trafił w budynek szkoły” – relacjonują policjanci.
Mężczyzna usłyszał zarzuty
Za swoje czyny 43-latek usłyszał zarzuty narażenia człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i uszkodzenie mienia. Jego działania zakwalifikowano również jako działanie o charakterze chuligańskim. Jak wskazują mundurowi, działał on ponadto „w warunkach wielokrotnej recydywy, w przeszłości został skazany za podobne przestępstwa”.
W sobotę Komenda Rejonowa Policji Warszawa I (Śródmieście) poinformowała, że sąd zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy. 43-latkowi grozi do 8 lat więzienia.
Czytaj także: Czarnek to nie jest Tuwim. Ale też chce mieć swoją „Lokomotywę” – felieton Michała Rusinka na Wyborcza.pl.











