
Strzelanina na uniwersytecie w USA. Policja publikuje nagranie
Strzelanina miała miejsce w siedmiopiętrowym budynku, w którym znajdują się sale wykładowe i laboratoria wydziałów inżynierii i fizyki uniwersytetu. W tym czasie studenci zdawali egzaminy końcowe. Policja natychmiast wydała nakaz pozostania w domach dla całej społeczności w tym dla osób mieszkających w pobliżu kampusu. Opublikowała również nagranie wideo pokazujące podejrzanego opuszczającego po strzelaninie budynek. Nie widać jego twarzy. Zastępca szefa policji Providence przekazał, że miał mieć na twarzy maskę. Jak dodał, podejrzanym jest mężczyzna w wieku około 30 lat. Wiadomo, że drzwi wejściowe do budynku były otwarte, ale aby wejść dalej, potrzebny był identyfikator. Służby ustalają więc, jak sprawca dostał się do sal wykładowych.
Dwie osoby nie żyją. Na miejscu pracuje 400 funkcjonariuszy
W wyniku strzelaniny zginęły dwie osoby. Dziewięć poszkodowanych osób przebywa w lokalnym szpitalu, w większości są to studenci. Po około pięciu godzinach od zdarzenia służby wyprowadziły osoby przebywające w budynku. Nad śledztwem w tej chwili pracuje 400 funkcjonariuszy. Śledczy zabezpieczyli łuski pocisków z miejsca strzelaniny, policja nie chce jednak zdradzać więcej szczegółów.
Trump reaguje. „To wstyd, że takie rzeczy się dzieją”
O wynikach śledztwa, które wspiera FBI, na bieżąco informowany jest Donald Trump. – Jedyne teraz tak naprawdę co możemy zrobić to modlić się za poszkodowanych. Część z nich znajduje się w stanie krytycznym. To wstyd, że takie rzeczy się dzieją – mówił do reporterów prezydent USA. Uniwersytet Browna należy do tak zwanej Ligi Bluszczowej, skupiającej osiem szkół wyższych, uważanych za najlepsze w Stanach Zjednoczonych. To jedna z najstarszych uczelni w USA.
Czytaj także: Akcja służb w pociągu jadącym z Przemyśla do Kijowa. Ewakuowano niemal 500 osób.
Źródła: Associated Press, FBI Boston na X, IAR












