Według policji i relacji świadków na płytę Rynku Głównego w Krakowie wjechał czarny samochód, z którego mężczyzna zaczął strzelać do przypadkowych przechodniów. Wśród świadków wybuchła panika. Ludzie uciekali do sklepów, restauracji i okolicznych budynków, gdzie barykadowali się wraz z pracownikami.
Świadkowie relacjonowali, że strzały były oddawane pojedynczo. Napastnik miał na sobie strój przypominający umundurowanie wojskowe oraz był uzbrojony w broń długą.
Strzelanina w Krakowie. Bilans ofiar
Początkowo policja informowała o pięciu ofiarach śmiertelnych i 15 rannych. Następnie Krzysztof Jan Klęczar, wojewoda małopolski, przekazał, że jedna z ciężko rannych osób zmarła w szpitalu. Informację tę potwierdziła później podinsp. Katarzyna Cisło, rzeczniczka Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Według najnowszych danych ofiar śmiertelnych jest sześć. Kilkanaście osób pozostaje hospitalizowanych.
Wśród rannych są również policjanci biorący udział w zatrzymaniu sprawcy. Jeden z nich został postrzelony, a stan drugiego określono jako bardzo ciężki.
Zatrzymanie sprawcy strzelaniny
Napastnik został zatrzymany około godz. 16 w rejonie ul. Dietla. Podczas policyjnej interwencji został postrzelony i trafił do szpitala, gdzie przeszedł operację.
Według informacji przekazanych przez podinsp. Katarzynę Cisło, sprawca jest obywatelem Polski. Policja podała później, że najprawdopodobniej jest to 24-letni mężczyzna z województwa świętokrzyskiego. Funkcjonariusze dementowali pojawiające się w mediach informacje o poszukiwaniu kolejnego sprawcy, podkreślając, że jedyny znany sprawca znajduje się w rękach policji.
Według policji napastnik posługiwał się bronią długą typu wojskowego. W samochodzie zabezpieczono kolejne egzemplarze broni oraz amunicję. Śledczy ustalają obecnie, jak sprawca wszedł w ich posiadanie oraz jaki był motyw jego działania.
Reakcja władz
Do sprawy odnieśli się najważniejsi przedstawiciele państwa. Donald Tusk poinformował, że jest na bieżąco informowany przez ministra spraw wewnętrznych o sytuacji w Krakowie i że służby badają wszystkie okoliczności ataku. Premier udał się do Krakowa, gdzie wieczorem zaplanowano odprawę z udziałem służb.
Do Krakowa pojechał również minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński, który informował o stanie rannych policjantów i działaniach służb.
Prezydent Karol Nawrocki przekazał, że pozostaje w kontakcie ze służbami, a szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego jest w drodze do Krakowa.
Śledztwo trwa
Policja i prokuratura zabezpieczają miejsce zdarzenia oraz ustalają dokładny przebieg ataku. Funkcjonariusze apelują, aby nie przyjeżdżać w rejon Rynku Głównego i stosować się do poleceń służb. Obecnie najważniejszym zadaniem śledczych jest ustalenie motywów działania sprawcy i wszystkich okoliczności tragedii.


