Zakaz transfuzji i oddawania krwi wśród świadków Jehowy od dawna budził kontrowersje. Jak sami tłumaczą, reguła ta wynika z „przyczyn nie tyle medycznych, ile religijnych”. „Zarówno w Starym, jak i w Nowym Testamencie można znaleźć wyraźne nakazy, by powstrzymywać się od krwi. Ponadto według Boga krew wyobraża życie. Tak więc wystrzegamy się przyjmowania krwi nie tylko dlatego, że chcemy być posłuszni Bogu, ale także dlatego, że respektujemy Go jako Dawcę życia” – czytamy na oficjalnym portalu organizacji.
Teraz jednak postanowiono złagodzić ten zakaz. Ciało Kierownicze, najwyższa władza związku wyznaniowego, poinformowało, że świadkowie Jehowy mogą otrzymywać produkty pochodzące z krwi oddanej przez inne osoby. Dokładnie chodzi o cztery główne składniki krwi pełnej: osocze, płytki krwi oraz czerwone i białe krwinki.
Od teraz świadkowie Jehowy mają sami decydować, czy „ich sumienie pozwala im przyjąć” te składniki krwi. Jednocześnie jednak Ciało Kierownicze utrzymało zakaz transfuzji pełnej krwi. Organizacja sprzeciwia się także oddawaniu krwi w tym celu.
Kolejne złagodzenie zasad przez świadków Jehowy
To kolejne w tym roku złagodzenie zasad dotyczących krwi przez świadków Jehowy. W marcu związek wyznaniowy dopuścił wśród swoich wyznawców przechowywanie własnej krwi pacjenta w celach medycznych. Dzięki temu wyznawcy mogą samodzielnie decydować o pobraniu, przechowywaniu i ponownym podaniu własnej krwi, np. w przypadku planowanej operacji. Krew do autotransfuzji może zostać pobrana od 6 tygodni do 5 dni przed operacją.
Jak opisuje AP News, świadkowie Jehowy od dawna są krytykowani za zakaz stosowania sprawdzonej metody medycznej, która może ratować życie. Pozwala ona uzupełniać utraconą krew m.in. w wyniku operacji czy wypadków. Krytycy podkreślają, że dotychczasowe nauczanie Świadków Jehowy doprowadziło do wielu zgonów, którym można było zapobiec.













