Donald Tusk przemawiał w Gdyni w sobotę, podczas uroczystych obchodów Święta Wojska Polskiego. – Zawsze tego dnia pamiętamy i składamy hołd wszystkim bohaterom naszej historii: żołnierzom, pilotom, a tu w Gdyni szczególnie marynarzom. Bez ich ofiary i poświęcenia Polska nie byłaby dzisiaj wolnym, suwerennym państwem – powiedział szef rządu.
Tusk wymienił „cztery filary bezpieczeństwa”
Premier poinformował, że rząd starał się zbudować „cztery filary bezpieczeństwa”. Pierwszy to „bezpieczne i szczelne granice” – Bezpieczna ojczyzna to drugi filar, jakim są realne sojusze i mądra polityka zagraniczna – powiedział Tusk. Trzeci filar stanowią „wielkie inwestycje w polską armię”. – Nasze siły zbrojne będą już niedługo największe w Europie – zapowiedział premier. Czwarty filar to „gospodarka, która się rozwija”.
Premier o „zdradzie, głupocie i nieodpowiedzialności”
– Polska będzie bezpieczna nie tylko dlatego, że budujemy silne państwo i siły zbrojne. Będzie bezpieczna tylko wtedy, kiedy w Polsce nie będzie zdrady, skrajnej głupoty czy nieodpowiedzialności. W te cztery filary co rusz ktoś stara się uderzyć. Nie tylko w Moskwie, ale także u nas. Blokowanie wydatków na zbrojenia, blokowanie wielkiego projektu SAFE. 180 miliardów złotych dla wojska, policji, Straży Granicznej, polskiego przemysłu zbrojeniowego. Próba podzielenia Polski z najbliższymi sąsiadami i sojusznikami – wymieniał Tusk.
Szef rządu zasugerował, że odpowiedzialne za to są prawicowe partie. – Znacie te siły, te partie polityczne, tych polityków, którzy chcą wmówić Polsce i Polakom, że naszym głównym problemem jest Europa, że naszym wrogiem jest Ukraina, że Unia Europejska jest niepotrzebna, a Niemiec – największym wrogiem i zapominają o Rosji, niebezpiecznym sąsiedzie, który toczy wojnę tuż za naszymi granicami – stwierdził premier.
– Wzywam dzisiaj wszystkich polityków. Oni często najgłośniej krzyczą „Polska”, wznoszą ramiona do Pana Boga, powołują się na honor, ale tak jak w przeszłości oni najczęściej doprowadzają do poważnych problemów, a czasami do porażek – ocenił szef rządu. Na koniec Tusk poinformował, że trzeba „skończyć ze złą polityką”.
Spór o program SAFE
Program SAFE zapewnia długoterminowe finansowanie o maksymalnym okresie trwania 45 lat i 10-letnim okresie karencji w spłacie kapitału. Polska jest jego największym beneficjentem. Wartość przyznanej pożyczki wynosi bowiem 43,7 mld euro.
SAFE stał się przedmiotem sporu między rządem a prezydentem Karolem Nawrockim, który 12 marca zawetował – wdrażającą wspomniany program – ustawę o Finansowym Instrumencie Zwiększenia Bezpieczeństwa SAFE.
– SAFE to mechanizm, w którym Bruksela poprzez tak zwaną zasadę warunkowości może arbitralnie wstrzymać finansowanie, a nasze państwo i tak nadal będzie musiało spłacać ten dług. Dlatego trzeba powiedzieć jasno: bezpieczeństwo pod warunkiem nie jest bezpieczeństwem. Bezpieczeństwo Polski nie może zależeć od obcych decyzji – argumentował prezydent.
Nawrocki w zamian zaproponował „Polski SAFE zero procent”. Prezes Narodowego Banku Polskiego prof. Glapiński zapowiadał, że mógłby on zostać sfinansowany z zysku NBP. Jednak nie zanotowano go od 2021 roku. – Ta propozycja w największym skrócie to jest „SAFE zero złotych”. W tej chwili nie mamy żadnych pieniędzy, mamy słowa. Mamy projekt ustawy. W tym projekcie ustawy nie ma pieniędzy, jest nowe ciało, rada, nowa biurokracja, dziesiątki niepotrzebnych przepisów – mówił w marcu Tusk.
Kancelaria Prezydenta skierowała projekt ustawy o Polskim Funduszu Inwestycji Obronnych realizujący „Polski SAFE zero procent” do Sejmu. Marszałek Włodzimierz Czarzasty nie nadał mu jednak numeru druku, ponieważ – jak wyjaśniał polityk – prezydent nie wskazał odpowiednich źródeł finansowania swojej inicjatywy.
Rada Ministrów 13 marca przyjęła uchwałę upoważniającą ministra obrony narodowej Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz ministra finansów i gospodarki Andrzeja Domańskiego do podpisania unijnej umowy w ramach unijnego instrumentu SAFE. Szefowie resortów podpisali ją 8 maja w obecności przedstawicieli Banku Gospodarstwa Krajowego oraz unijnych komisarzy ds. budżetu obrony.












