
-
Donald Trump podczas przemówienia w Davos stwierdził, że wiele krajów, w tym Szwajcaria, bogaciło się głównie dzięki Stanom Zjednoczonym.
-
Opisał nałożenie ceł na szwajcarskie produkty jako reakcję na deficyt handlowy USA oraz reakcje szwajcarskich przedstawicieli na te działania.
-
Trump zaznaczył, że nie chce szkodzić innym krajom, lecz współpracować, podkreślając rolę USA i NATO w ich bezpieczeństwie.
-
Więcej ważnych informacji znajdziesz na stronie głównej Interii
Zdaniem Donalda Trumpa, warunkiem funkcjonowania wielu krajów jest istnienie Stanów Zjednoczonych. Zgromadzonym w szwajcarskim Davos przedstawił swoją wersję gospodarczej historii Szwajcarii.
Trump o cłach na Szwajcarię: Radzą sobie tak dobrze tylko dzięki nam
– Krótka historia o Szwajcarii. Nic nie płacili, produkują piękne zegarki, rolexy i tak dalej, ale nic nie płacili USA, kiedy wysyłali nam swoje produkty. Więc mieliśmy deficyt na 41 miliardów dolarów. Więc powiedziałem, że nałożymy 30-procentowe cła, tak, żebyśmy odzyskali chociaż część, nie całość – rozpoczął.
Następnie stwierdził, że po nałożeniu ceł na Szwajcarię „rozpętało się piekło„.
– Dzwonili do mnie, nawet sobie nie wyobrażacie. Znam wielu Szwajcarów, to wspaniałe, niesamowite miejsce, ale nie uświadamiałem sobie, że radzą sobie tak dobrze tylko dzięki nam. Jest wiele innych takich przykładów. Bogacą się głównie dzięki nam, dlatego, że my nigdy nie pobieraliśmy od nich żadnych opłat, więc sprzedawali nam zegarki bez żadnych ceł, bez niczego – mówił Trump.
W dalszej części swojego przemówienia wspominał, jak wielokrotnie dzwoniła do niego prezydent Szwajcarii i mówiła, że Trump nie może tego zrobić, bo Szwajcaria jest małym krajem. Odpowiedzią Amerykanina miał być argument, że Szwajcaria jest małym krajem pod względem powierzchni, ale ma duże możliwości finansowe.
Davos. Trump wskazał na widownię. „Odwracają wzrok”
Reakcja polityczki miała skłonić Donalda Trumpa do podniesienia ceł do poziomu 39 proc., po czym przyjeżdżali do niego m.in. przedstawiciele firmy Rolex. Prezydent USA stwierdził wtedy, że „nie chce krzywdzić ludzi” i obniżył opłaty celne (do 15 proc.), które jednak wciąż obowiązują.
Szwajcaria została przedstawiona przez Trumpa jako przykład jednego z wielu państw, które „robią majątek kosztem Stanów Zjednoczonych„, a sytuacja wokół ceł uświadomiła mu, że „Stany Zjednoczone utrzymują cały świat na powierzchni„.
Trump dodał, że jego wystąpienia w Davos słuchają osoby, których działania ma na myśli.
– Mógłbym wymienić sześć, siedem miejsc, tylko patrząc na osoby, które tu siedzą w pierwszym rzędzie. Znam te osoby, teraz nie chcą na mnie patrzeć. Teraz odwracają wzrok, ale wszyscy wykorzystywali Stany Zjednoczone. A ja jestem bardzo sprawiedliwy. Nałożyłem te cła i uświadomiłem sobie, że bez nas to już nie byłaby ta Szwajcaria. Inne kraje też nie byłyby takie, jakie są – podsumował.
Na koniec tej części przemówienia zaznaczył, że nie chce niszczyć tych państw, a z nimi współpracować, gdyż dzięki Stanom Zjednoczonym i NATO są bezpieczne, a dzięki wymianie handlowej mogą się bogacić.
-
Blackout na duńskiej wyspie. „Władze dokładnie się przyglądają”
-
Zakulisowe spotkanie w Davos. Wysłannik Rosji nie krył zadowolenia











