
25 i 26 czerwca – w czwartek i piątek – w Gdańsku odbędzie się Konferencja na rzecz Odbudowy Ukrainy. Wbrew oczekiwaniom w wydarzeniu nie weźmie udziału prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Zastąpi go ukraińska premierka Julia Swyrydenko. W konferencji wezmą udział przedstawiciele 40 rządów.
Nieobecność Zełenskiego, z uwagi na spór wywołany odebraniem ukraińskiemu prezydentowi Orderu Orła Białego, skomentował Szef Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta RP Marcin Przydacz.
Na portalu X napisał: „Zaproszenia na Konferencję do Gdańska były wspólnie podpisane przez premiera Tuska i prezydenta Zelenskiego. Obaj mieli więc być gospodarzami i przyjmować gości. Prezydent Ukrainy, mimo zaproszenia już gości, rezygnuje z udziału i wystawia tym samym premiera Tuska na pośmiewisko”.
Przydacz kontynuował: „Nie mam żadnej satysfakcji z tego, że Premier Rzeczypospolitej jest upokarzany na arenie międzynarodowej. W przypadku tego premiera nie jest to niestety pierwszy raz”.
Grabiec: Pałac prezydencki nie chciał, by rząd odniósł sukces z konferencją odbudowy Ukrainy
Do słów szefa Biura Polityki Międzynarodowej Prezydenta odniósł się w rozmowie z „Faktem” szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Jan Grabiec.
„Wypowiedź pana ministra Przydacza pokazuje, jaki był cel całej operacji związanej z odebraniem Orderu Orła Białego prezydentowi Zełenskiemu w przededniu wielkiej światowej konferencji odbudowy Ukrainy” – twierdzi Grabiec.
Celem było uderzenie w rząd, żeby Polska nie odniosła sukcesu związanego z tą konferencją. Pokazuje to poziom degeneracji sposobu myślenia o polityce międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta. Postanowiła ona kompletnie storpedować tę konferencję.
Jak podkreśla szef kancelarii premiera, konferencja jest „wydarzeniem światowym”, a nie „jakąś konferencją rządu polskiego”.
„Od roku trwały starania rządu, żeby Polska miała wpływ na sposób wydatkowania środków [na odbudowę Ukrainy z zamrożonych funduszy rosyjskich i aby polskie firmy mogły na tym zarobić. Pracowaliśmy nad tym, by ta konferencja nie odbyła się w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy innym kraju europejskim, ale właśnie została zorganizowana w Polsce, tak abyśmy mieli wpływ na cały ten proces” – podsumowuje Jan Grabiec.
Polityk podkreślił jednak: „Konferencja odniesie swój sukces mimo sabotażu” ze strony prezydenckiej kancelarii.











