O zawetowaniu rządowej ustawy o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu prezydent Karol Nawrocki poinformował w piątek (17 lipca). „Nie mogę zaakceptować rozwiązania, które prowadziłoby do utraty szczególnego statusu małżeństwa określonego w art. 18 Konstytucji RP. Definiuje on małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny” – wskazał, uzasadniając weto.

Nawrocki zawetował ustawę o statusie osoby najbliższej. Czarzasty: Ograbił pan ludzi

Nawrocki ocenił, że przyjęcie ustawy „stworzyłoby nową instytucję prawa rodzinnego, z szerokim katalogiem uprawnień odtwarzającym rdzeń małżeństwa, ale bez wynikających z niego zobowiązań”. Prezydent zastrzegł, że weto nie zamyka dyskusji o problemach osób bliskich i że dostrzega potrzebę uregulowania sytuacji, w których człowiek potrzebuje pomocy zaufanej osoby w sprawach zdrowotnych, organizacyjnych, administracyjnych i osobistych.


Zobacz wideo

Weto Nawrockiego ws. statusu osoby najbliższej. Tusk: Jestem bardzo zły

Zdaniem marszałka Sejmu Włodzimierza Czarzastego decyzja prezydenta jest „skandaliczna”. – Panie prezydencie, skrzywdził wczoraj pan masę ludzi, skrzywdził pan dwie grupy: ludzi, którzy mają dzieci i nie są małżeństwem oraz skrzywdził pan ludzi, którzy mają związki homoseksualne – powiedział w Giżycku podczas spotkania w ramach trasy „Lewica Dowozi” lider Nowej Lewicy.

– Zabrał pan (tym ludziom) wspólne rozliczanie się, zwolnienie od podatku, prawo do renty rodzinnej, zabrał pan prawo do mieszkania, zabrał pan prawo do pochówku, zabrał pan prawo do informacji o stanie zdrowia, wreszcie zabrał pan prawo do dziedziczenia. Tu nie ma żadnej sprawy o seksie, tu nie ma żadnej sprawy o ideologii – ograbił pan tych ludzi ze świadczeń – powiedział Czarzasty.

Kotula o Nawrockim: Szkodnik

Zaznaczył, że „nie ma żadnych przepisów na rodzinę”. – My jako Lewica traktujemy rodzinę jako mamę, tatę, dziecko; mamę, tatę tylko; ale również uważamy, że są dwie mamy, które mogą mieć dzieci i wychowywać dzieci. Również uważamy, że dwóch mężczyzn też może wychowywać dzieci. Uważamy, że może być i mama z dzieckiem, i tata z dzieckiem – powiedział.

– Wolność jest ważna. Niech każdy żyje, jak chce. Nikt nie ma prawa wam zaglądać do łóżka. Nikt nie ma prawa wam mówić, w co macie wierzyć. Bądźcie wolni. Nie ma takiej możliwości, że prawo ustali dokładnie z kim macie się kochać, kogo kochać i jak wychowywać dzieci, bo to jest wasza decyzja – podkreślił Czarzasty. Dodał, że obecnie w Polsce około 30 proc. dzieci rodzi się poza małżeństwami, dlatego też – w jego przekonaniu – rodzice tych dzieci powinni mieć takie same prawa, jak rodzice będący małżonkami.

– Ludzie mają prawo żyć jak chcą. (…) My uważamy, że każdy ma prawo do miłości – podkreślił Czarzasty.

Biorąca udział w spotkaniu pełnomocniczka rządu ds. równości Katarzyna Kotula powiedziała z kolei, że „Lewica kocha ludzi i Lewica dba o ludzi”. – Ale jest taki jeden szkodnik w Polsce, który zasiada na stanowisku prezydenta Rzeczypospolitej, który nawet wtedy, kiedy Lewica dowozi, kiedy Lewica jest w stanie wypracować trudne kompromisy, ale przyjść z czymś, co naprawdę jest dla ludzi, mówi nie. (…) Panie prezydencie – nie da się zawetować miłości – stwierdziła Kotula.

Ustawa o statusie osoby najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu zakładała, że dwie osoby pełnoletnie mogłyby zawrzeć przed notariuszem rejestrowaną w urzędzie stanu cywilnego umowę, regulującą takie kwestie jak m.in. wspólność majątkowa, obowiązek alimentacyjny, prawo do mieszkania, dostęp do informacji medycznej, formę pochówku.

Źródło: PAP

Udział