
W skrócie
-
Szwajcarska prokuratura prowadzi śledztwo w sprawie tragicznego pożaru w barze w Crans-Montana.
-
W wyniku pożaru śmierć poniosło co najmniej 40 osób, a 119 zostało rannych.
-
Dochodzenie obejmuje zarzuty wobec dwóch kierowników baru dotyczące niedopełnienia obowiązków oraz nieodpowiedniej reakcji podczas pojawienia się ognia.
-
Wśród poszkodowanych znajduje się obywatel Polski; MSZ zapewnia mu wsparcie, a w sieci pojawiły się nagrania z pierwszych chwil tragedii.
Szwajcarska prokuratura poinformowała w sobotę, że wszczęła dochodzenie karne przeciwko kobiecie i mężczyźnie – kierownikom baru, w którym w pożarze w Nowy Rok zginęło co najmniej 40 osób.
Prokuratura w kantonie Valais sformułowana przeciwko podejrzanym trzy zarzuty: doprowadzenia do śmierci kilkudziesięciu osób z racji niedopełnienia obowiązków, doprowadzenia do uszczerbku na zdrowiu u ponad 100 poszkodowanych oraz braku odpowiedniej reakcji po pojawieniu się ognia.
Szwajcaria, tragiczny pożar w barze. Nie żyje co najmniej 40 osób
Do pożaru w barze w szwajcarskim kurorcie Crans-Montana doszło w noc sylwestrową. W wyniku zdarzenia zginęło co najmniej 40 osób, a 119 zostało rannych. Wielu z nich trafiło do szpitali w poważnym stanie.
Wśród poszkodowanych znalazł się także jeden obywatel Polski. Rzecznik Ministerstwa Spraw Zagranicznych Maciej Wewiór poinformował, że jest on hospitalizowany i „pod opieką rodziny”.
„Nasza placówka w Szwajcarii pozostaje w kontakcie z lokalnymi służbami i jest gotowa do udzielenia wszelkiego możliwego wsparcia konsularnego” – dodał Wewiór.
Szwajcaria. Pierwsze chwile po wybuchu ognia. Są nagrania
Na pierwszym zdjęciu widać kilka osób trzymających w górze butelki szampana z przytwierdzonymi płonącymi zimnymi ogniami oraz coś, co wygląda na płomienie na suficie.
„Przeanalizowaliśmy zdjęcie czterema narzędziami AI i żadne z nich nie wykazało manipulacji przy użyciu sztucznej inteligencji, choć jedno wskazało na edytowanie” – napisał zespół BBC Verify.











