
Sprawa ma związek ze zdarzeniem, do którego doszło w ubiegłym tygodniu. Do ok. 50-letniej mieszkanki powiatu iławskiego przyszła paczka, której nie zamawiała. Kobieta zaniosła przesyłkę do jednostki policji. Tam, jak informują funkcjonariusze, rozległ się huk i doszło do „gwałtownego rozszczelnienia pakunku”. W kobietę i policjanta „uderzyła chmura gorącego gazu”.
„Wstępne sprawdzenie nie potwierdziło, aby miało dojść do eksplozji w wyniku podłożenia ładunków wybuchowych. Konstrukcja pomieszczenia nie została w żaden sposób naruszona. Nie było żadnych odłamków. Nie było zniszczeń typowych dla eksplozji ładunków wybuchowych. (…) Kobieta nie doznała żadnych obrażeń, a obrażenia, jakich doznał policjant były powierzchowne” – wskazywała Komenda Wojewódzka Policji w Olsztynie.
Iława: rozszczelnienie paczki w jednostce policji
U funkcjonariusza stwierdzono podrażnienie oczu i poparzenie skóry twarzy. Został przewieziony do szpitala na badania. Komenda przez kilka godzin była wyłączona z użytkowania. Na miejscu pojawiła się straż pożarna, wykluczono skażenie biologiczne i radiologiczne. Wciąż nie wiadomo, jaka substancja znajdowała się w paczce.
We wtorek policja poinformowała o zatrzymaniu 69-letniego mężczyzny, który nadał paczkę do mieszkanki Iławy. W jego mieszkaniu zabezpieczono m.in. komputer oraz nośniki pamięci, pojemniki z nieznaną substancją, petardy i krzaki marihuany. Mężczyzna przyznał, że zna kobietę, do której została wysłana paczka. Rzeczniczka iławskiej policji przekazała nam, że pokrzywdzoną i podejrzanego łączyła „relacja prywatna”.
Prokuratura postawiła mężczyźnie zarzuty związane z posiadaniem narkotyków oraz posługiwaniem się niebezpieczną substancją. 69-latek częściowo przyznał się do zarzutów. Sąd Rejonowy w Iławie na wniosek prokuratury zastosował wobec podejrzanego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na najbliższe 3 miesiące. Mężczyźnie grozi do 8 lat pozbawienia wolności.













