Tajemnicze stowarzyszenie TV Republika. Była posłanka PiS: Ktoś tu ściemnia

Telewizja Republika założyła Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki. Była wicemarszałkini Sejmu odniosła się do tej decyzji 20 maja w serwisie X. „Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki z siedzibą w Chełmie zarejestrowane. Mają TV, radio, gazetę, fundacje i kluby. Kolejnym krokiem założenie partii? Miałoby to sens. Czas pokaże” – napisała Beata Mazurek. Dziennikarze wPolityce.pl poprosili ją we wtorek (26.05) o rozwinięcie tej myśli. 

TV Republika wejdzie do polityki?

Była wicemarszałkini zaznaczyła, że niczego nie sugerowała, a zastanawiała się jedynie, jaki cel ma powoływanie wspomnianego stowarzyszenia. Jej zdaniem może, choć nie musi oznaczać kroku w stronę rozpoczęcia politycznej działalności. – Napisałam w tym poście, że to miałoby sens, ponieważ to wynika z pewnej sekwencji zdarzeń, czyli tego, co oni robią. Powoływanie stowarzyszenia miałoby sens, jeśli chcieliby tworzyć partię – powiedziała Mazurek. 

Zobacz wideo Dlaczego „DDTVN” wcia?z? wygrywa oglądalnością. Sikora ma swoja? teorie?

Zdaniem byłej posłanki PiS, odpowiedzi na to pytanie warto jednak szukać u źródła, czyli u prezesa i redaktora naczelnego TV Republika Tomasza Sakiewicza. Radio ZET zapytało: – Od dwudziestu lat słyszę takie bzdury. Jakbym miał taki zamiar to już dawno bym tę partię założył – odpowiedział dziennikarzom Sakiewicz.

Jak podkreśliła Mazurek w rozmowie z wPolityce24, „życie pokazuje, że tylko Zjednoczona Prawica może odnieść skuteczne zwycięstwo”. Oceniła więc, że gdyby taka partia powstała, nie byłaby w stanie zbudować skutecznej listy, w związku z czym nie przekroczyłaby progu wyborczego. Polityczka przyznała jednak, że taka decyzja mogłaby spowodować konsekwencje dla prawicy. – Oczywiście uruchomienie przez nich własnej listy wyborczej będzie skutkowało tym, że prawa strona może być osłabiona – powiedziała Mazurek.

Stowarzyszenie pod tajemniczym adresem

Stowarzyszenie zarejestrowano w pomieszczeniach należących do Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Chełmie. O szczegóły zapytał Super Tydzień Chełmski. „Stowarzyszenie Przyjaciół Republiki nie ubiegało się o wynajem powierzchni biurowej ani wynajem pokoi gościnnych. Nie prowadzimy współpracy z tym podmiotem” – odpowiedział zastępca dyrektora MOSiR Sławomir Zawiślak.

Podobnego zdania były władze miasta. „Miasto Chełm ani żadna z jednostek organizacyjnych podległych miastu nie zawierały ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Republiki umów najmu, użyczenia ani żadnej innej formy przekazania pomieszczeń na potrzeby prowadzenia działalności przez wskazane stowarzyszenie” – poinformował Kacper Jasyk z Urzędu Miasta Chełm w rozmowie z RadiemZET.

– Szczerze powiedziawszy, bardziej interesuje mnie teraz to, jakim cudem tam się pojawił chełmski adres, skoro zarówno MOSIR, jak i Urząd Miasta odcinają się od tego, by dawali jakąkolwiek zgodę na to, by siedziba stowarzyszenia była pod tym adresem. Dla mnie jako mieszkanki Chełma to jest bardziej interesujące, bo ktoś tu ściemnia – powiedziała Mazurek.

Radio ZET zapytało o sprawę Sakiewicza. – Szczerze mówiąc, nie wiem, dlaczego taki adres jest podany. Ostatnio byłem trochę zajęty, miałem wiele innych rzeczy na głowie, ale wiem, że prawnicy się tym zajmowali – odpowiedział prezes. Później sprecyzował, że „umowa jest procedowana, w przypadku stowarzyszeń tak wygląda normalny bieg”. Dziennikarze postanowili więc dopytać, z kim toczą się rozmowy, skoro miasto, ani MOSiR nie wiedzą o sprawie. Prezes TV Republika jednak nie odpowiedział.

Udział
Exit mobile version